Teatr

Farsa z Gombrowicza

Bawią się konwencją farsy.

Wystawiona przez Waldemara Śmigasiewicza w warszawskim Teatrze Powszechnym adaptacja „Pornografii” Witolda Gombrowicza zaczyna się pantomimiczną sceną „międzyludzkiego teatru”, co, jak się wydaje, miało zapowiadać temat spektaklu: kształtowanie się relacji między ludźmi, wzajemne wywieranie wpływu, manipulowanie.

Jednak już w kolejnej scenie zajmująca Gombrowicza tematyka ustępuje miejsca regularnej farsie: z przerysowanymi bohaterami, ustawionymi jak gagi scenami i galopującą w absurd akcją. Gombrowicz Adama Woronowicza to neurotyk i erotoman-nieudacznik, jego mentor Fryderyk Krzysztofa Stroińskiego to domorosły demiurg – psychopata testujący swoje moce na nastoletniej Heni, którą chce zeswatać z przyjacielem z dzieciństwa, synem zarządcy majątku. Drugi tor akcji wyznacza sprawa wykonania wyroku śmierci na Siemianie (Tomasz Papryk), bohaterze AK, obecnie w depresji.

Aktorzy Powszechnego z wyraźną przyjemnością (i kunsztem, zwłaszcza duet Kazimierz Kaczor – Joanna Żółkowska w roli gospodarzy dworku, rodziców Heni), bawią się konwencją farsy, dzięki czemu pierwsza część jest lekka i zabawna. Druga to już, niestety, tylko powtórka chwytów, gestów i min.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Trujące odpady po zakładach

Ludzie piją skażoną wodę, budują domy na zatrutej ziemi, ale odpowiedzialnych za środowisko urzędników niewiele to obchodzi.

Ryszarda Socha
28.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną