Recenzja wystawy: Paweł Kwiek, "Światło – miłość – spokój"

Kwiek neoawangardzista
Bogaty zestaw cykli fotograficznych, zapisy wideo, rysunki oraz teoretyczne prace Kwieka

Paweł Kwiek (uwaga: nie mylić z Przemysławem Kwiekiem, znanym z artystycznego duetu stworzonego niegdyś z Zofią Kulik) to jedna z czołowych postaci tzw. polskiej neoawangardy. Skończył wydział operatorski łódzkiej Szkoły Filmowej i obraz filmowy był też jego podstawowym narzędziem artystycznego wyrazu. Do historii progresywnej sztuki trafiły przede wszystkim jego słynne eksperymentalne obrazy tworzone w ramach Warsztatu Formy Filmowej na początku lat 70., jak „Twarz” czy „1, 2, 3 – ćwiczenia operatorskie”.

Ale na wystawie zgromadzono dużo więcej: bogaty zestaw cykli fotograficznych, zapisy wideo (z najciekawszym „Video A–Z”), rysunki oraz teoretyczne prace Kwieka (manifesty, teksty filozoficzne, analizy kulturoznawcze). Dorobek ówczesnej neoawangardy przypomina się dziś dość rzadko, z powszechnej świadomości znikają jego mistrzowie, jak Józef Robakowski, Jan Świdziński czy Zbigniew Dłubak. Warszawska wystawa jest ważną próbą przypomnienia fragmentu owych znaczących dla polskiej sztuki dokonań.

Paweł Kwiek, Światło – miłość – spokój, Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, czynna do 30 maja

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną