Wystawy

Gry z modelem

Recenzja wystawy: Karol Radziszewski, "Backstage"

Model Bartek w studio Model Bartek w studio Bunkier Sztuki, Kraków / materiały prasowe
Sztuka artysty, przez odważne przekraczanie przez nią różnych tabu i odważne podejście do wątku homoseksualizmu, nie pozostawia widza obojętnym.

Rok temu przyznaliśmy Paszport POLITYKI w dziedzinie sztuk wizualnych Karolowi Radziszewskiemu. By ocenić, jak rozwija się jego talent, warto zajrzeć na dużą wystawę do Bunkra Sztuki. Nie jest to retrospektywa, twórca pokazuje przede wszystkim prace powstałe w ostatnich dwu latach, a bodaj najstarszy w ekspozycji jest film „Painters” z 2007 r. Jak przystało na artystę multimedialnego, Radziszewski stosuje bogatą paletę środków wyrazu: filmy i fotografie, rysunki, monumentalną fototapetę, wideoperformance. Tematycznie ekspozycja jest bardziej jednorodna i koncentruje się wokół motywu relacji między artystą a jego modelami, uczestnikami kolejnych artystycznych projektów.

Sztuka artysty, przez odważne przekraczanie przez nią różnych tabu i odważne podejście do wątku homoseksualizmu, nie pozostawia widza obojętnym. A równocześnie twórca prowadzi z widzem inteligentną grę, odwołując się w swych pracach do licznych kulturowych kopii. Słowem, i intelektualnie, i emocjonalnie stanowi wyzwanie, które warto podjąć.

Karol Radziszewski, Backstage, Bunkier Sztuki, Kraków, wystawa czynna do 3 kwietnia br.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną