Wystawy

Biegiem na Biegasa

Recenzja wystawy: "Bolesław Biegas – malarstwo i rzeźba"

Bolesław Biegas, Gadziny życia, brąz 1917 r. Bolesław Biegas, Gadziny życia, brąz 1917 r. Jakub Certowicz/Flattenimage / materiały prasowe
Bolesław Biegas należy do tej grupy twórców, których cenią historycy sztuki, chętnie kupują kolekcjonerzy.

Ale przeciętni bywalcy muzeów i galerii wiedzą o nich zaskakująco niewiele. Powód jest oczywisty – mając 24 lata (a było to w 1901 r.), artysta wyjechał do Francji i tam dożył późnej starości. Jego życiorys jest jak żywcem wyjęty z Konopnickiej, tyle że z happy endem: biedna wiejska rodzina, wczesne sieroctwo i równie wcześnie ujawnione talenty artystyczne, pomoc możnych, studia opłacone z publicznej zbiórki, a w końcu wyjazd do Paryża, liczne wystawy i powszechne uznanie.

Biegas był malarzem i rzeźbiarzem. Przesiąknięty symbolizmem, filozofią Przybyszewskiego i ideami prasłowiańszczyzny. Tworzył dzieła alegoryczne, początkowo o secesyjnych, a później syntetycznych formach. To twórczość mętna filozoficznie, w której oniryczne erotyki mieszają się z pracami przywołującymi problemy ludzkiej egzystencji i sensu bytu. Jednak wizualnie bardzo efektowna, świadcząca o niepospolitej wyobraźni i oryginalnym warsztacie. Dzięki nowej okazałej ekspozycji mamy szanse uzupełnić edukacyjną lukę. Warto.

Bolesław Biegas – malarstwo i rzeźba, Muzeum Mazowieckie w Płocku, wystawa otwarta bezterminowo

Polityka 22.2011 (2809) z dnia 24.05.2011; Afisz. Premiery; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Biegiem na Biegasa"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Ludwika i Henryk Wujcowie – człowieka porządnego portret podwójny

Próbując zdefiniować dobro, ludzie powinni przede wszystkim ustalić, czego nie wolno, choć niby nie powinno się zaczynać od zakazów.

Katarzyna Czarnecka
27.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną