Wystawy

Awangarda po zesłańcach

Recenzja wystawy: "Rosyjska awangarda z prywatnej kolekcji Żerlicynów i Żarskich"

Aristarch Lentułow „Weduta”, 1917 r. Aristarch Lentułow „Weduta”, 1917 r. Jacek Zdybel
Ekspozycja pokazująca początki współczesnej sztuki w Rosji – jednego z najciekawszych artystycznych fenomenów europejskiej awangardy.

Po wystawie fotografii Aleksandra Rodczenki w Krakowie (nadal trwa) to druga w krótkim czasie ekspozycja pokazująca początki współczesnej sztuki w Rosji – jednego z najciekawszych artystycznych fenomenów europejskiej awangardy. Sopockiej galerii udało się pozyskać i pokazać kolekcję praktycznie nieznaną, tworzoną – co jest ciekawostką – przez potomkinię polskich zesłańców, a dodatkowo w miejscu, które ze sztuką raczej się nie kojarzy – w Kuźniecku na Syberii. Zbiór zaczął się rodzić stosunkowo późno, dopiero w latach 60. XX w. Ponadto nie ma jednorodnego charakteru; znajdują się w nim prace, w których odnaleźć można wpływy wielu modnych u progu nowoczesności kierunków – od fowizmu przez kubizm i futuryzm po abstrakcję. Ta różnorodność jest dużą zaletą wystawy, sprawia, że ogląda się ją z niesłabnącym zainteresowaniem.

Poziom kolekcji jest zadziwiająco wysoki i nawet dzieła twórców mało lub wcale w Polsce nieznanych zaskakują artystyczną jakością. Jak udało się ten zbiór wyszperać i ściągnąć do Polski – nie wiem, ale gratuluję, bo nie powstydziłoby się pokazać go żadne rodzime muzeum.

Rosyjska awangarda z prywatnej kolekcji Żerlicynów i Żarskich, Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, wystawa czynna do 23 września

Polityka 25.2012 (2863) z dnia 20.06.2012; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Awangarda po zesłańcach"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

W ciągu roku wymarło nam miasto

W pandemicznych śmierciach Polska pobiła rekordy. W ciągu roku wymarło nam małe miasto wojewódzkie.

Paweł Reszka
06.05.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną