Recenzja wystawy: "Arrivals and Departues"

Azja na biało-czarno
W czasach masowego pstrykania zdjęć tabletami, komórkami i czym tylko się da niewielu pamięta o czymś takim, jak klasyczna czarno-biała fotografia.
Jacob Aue Sobol, Ułan Bator, marzec 2012 r.
Jacob Aue Sobol/Magnum Photo/materiały prasowe

Jacob Aue Sobol, Ułan Bator, marzec 2012 r.

W efektowny sposób i w najlepszym artystycznym wydaniu przypomina ją stosunkowo młody (37 lat), ale już od dawna uznany, belgijski twórca. To jego powrót do stolicy po siedmiu latach (poprzednia wystawa w Yours Gallery). Tym razem przywiózł prace z wyprawy koleją transsyberyjską przez Rosję, a następnie Mongolię, po Chiny. Autor przyznaje, że chciał fotografować ludzi w pociągu, ale było ich niewielu, więc „ruszył w teren”.

Sobola pociągają bezkresne krajobrazy (kogo nie fascynują?), wychwytuje zabawne scenki rodzajowe lub ulega zdziwieniom typowym dla człowieka Zachodu w spotkaniu ze Wschodem. Ale przede wszystkim kieruje obiektyw na ludzi. I tu wykazuje się dojrzałością, nie szukając w nich osobliwości, folkloru, ale pokazując, że mimo ewidentnych różnic kulturowych, są podobni Europejczykom w swoich emocjach, lękach, zachowaniach. Dla galerii gratulacje za wyśmienity początek (wcześniej Elliott Erwitt) w nowych przestrzeniach wystawienniczych przy ul. Mysiej.

 

Jacob Aue Sobol, Arrivals and Departues, Leica Gallery, Warszawa, wystawa czynna do 17 listopada

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną