Wystawy

Wiosna w galeriach

Jan Simon i nostalgiczny lemur Jan Simon i nostalgiczny lemur
W II połowie marca polskie życie artystyczne gwałtownie przyspieszy z powodu wielu wystaw.
W drugiej połowie marca polskie życie artystyczne dozna gwałtownego przyspieszenia. Spośród wielu otwieranych wówczas wystaw miłośnikom sztuki polecamy kilka najbardziej spektakularnych:

1. W stołecznej Zachęcie przypomnienie dorobku słynnego kolorysty, równie dobrego malarza co i pisarza Józefa Czapskiego, z którym tak ochoczo, choć już po jego śmierci, chciał się spotkać jeden z naszych ministrów kultury. Tym razem wystawiono prace z bogatej kolekcji Szwajcara Richarda Aeechlimana. Przede wszystkim te późne lub – mówiąc inaczej – dojrzałe, powstałe w latach 70. i 80. (do 22.04).

2. W tym samym czasie, ale w krakowskiej Space Galery wystawa o dwa lata młodszego od Czapskiego, jego kolegi z Komitetu Paryskiego – Artura Nacht-Samborskiego. Szczególny podziw krytyków i publiczności zawsze budziły jego martwe natury oraz akty. I właśnie te ostatnie wraz z portretami będą motywem przewodnim ekspozycji (do 21.04).

3. Pozostańmy jeszcze na chwilę pod Wawelem. W Bunkrze Sztuki nowe prace pokaże Jan Simon. Wystawa poświęcona jest dość oryginalnej idei... nieudanego dzieła. Autor przygotował trzy projekty, z których każdy okazuje się niezły w zamyśle, ale kiepski w realizacji. Jak to zwykle u Simona – jest przewrotnie, z subtelnym humorem i do myślenia.

4. I na koniec dwie interesujące wystawy zbiorowe. W warszawskim CSW „Sztuka amerykańska w trzecim millenium”, czyli trzech wybitnych europejskich kuratorów na tropie następców Warhola i Pollocka. Pokazano prace 40 młodych, wyróżniających się amerykańskich artystów, tworzących w różnych stylach (od popartu przez konceptualizm do postmodernizmu) i stosujących różne środki wyrazu (malarstwo, instalacje, fotografia itd.). Czy któryś zyska sławę swych wielkich poprzedników? Zobaczymy (do 7.05).

5. Natomiast w katowickim Górnośląskim Centrum Kultury „Rekonesans malarstwa”, czyli kolejna (po Zachęcie) ambitna próba uporządkowania wizerunku współczesnego polskiego malarstwa. Cała plejada gwiazd pędzla, z przewagą pokolenia średniego i najmłodszego. Atutem wystawy jest zaproponowanie przez jej kuratorów oryginalnych sposobów patrzenia na malarstwo (do 20.05).

  

Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Jerzy Stuhr (1947–2024). Półśrodki go nie interesowały

Wielcy artyści pozostawiają po sobie legendę. Jerzy Stuhr zostawił ich kilka: inteligenta, moralisty, nauczyciela i mistrza rozrywki.

Janusz Wróblewski
16.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną