Wystawy

Przypomnienie o vanitas

Marek Sobczak, nasz redakcyjny kolega grafik, od lat maluje obrazy konsekwentnie wpisane w kilka cykli, m.in. „Rosjanie” i „Wieża Babel”. Ale bodaj najbardziej znana i oryginalna pozostaje seria obrazów zatytułowana „Portrety trumienne”.

Artysta świadomie nawiązuje do unikatowej, praktykowanej w dawnej Polsce formy uwieczniania konterfektów zmarłych i umieszczania ich na froncie trumny (stąd ich nietypowy wieloboczny kształt). Ów wybór to rodzaj ideowej deklaracji, pozostającej – jak pisze artysta – „w opozycji do kultury masowej, która wypiera ze świadomości problem śmierci, historyczności, ciągłości, nawiązania. W opozycji do tego, że kultura masowa najchętniej uczyniłaby nas nieśmiertelnymi”. Sobczak jednak nie maluje wizerunków zmarłych; wystarczy sam kontekst, przypomnienie o nieuchronności vanitas, które nadaje tym postaciom głębszego wyrazu.

Nawiązująca do tradycji forma, połączona z malarstwem bliskim ekspresji Nowych Dzikich, tworzy oryginalną i intrygującą syntezę, ciekawy pomost pomiędzy dawną a współczesną kulturą i sztuką. Ci, którzy to malarstwo już znają, na pewno chętnie znów się z nim spotkają, a ci, którzy nie znają – mają przed sobą nowe, ciekawe doświadczenie.
 

Marek Sobczak, malarstwo, Galeria Test w Warszawie, wystawa czynna do 6 lipca. 

    

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Za murami seminariów. Co chłopaków tam pcha? Jak sobie radzą?

Dziś mamy w Polsce ponad 70 seminariów, gdzie klerycy przez sześć lat są przygotowywani do swego zawodu.

Adam Szostkiewicz
24.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną