Muszę czuć, że co dzień przerzuciłam tonę węgla
Rozmowa z Kingą Preis, aktorką, o ciężkiej pracy, miłości i przyjaźni życia
Jeśli w Stanach ktoś dostanie Oscara, gra więcej i ciekawiej. U nas, jeśli się dostaje polskiego Oscara, czyli Orła, nic z tego nie wynika - mówi Kinga Preis.
Robert Palka/Fotos-Art/Forum

Jeśli w Stanach ktoś dostanie Oscara, gra więcej i ciekawiej. U nas, jeśli się dostaje polskiego Oscara, czyli Orła, nic z tego nie wynika - mówi Kinga Preis.

Barbara Pietkiewicz: – Pani jest skromna?
Kinga Preis: – Nie chcę epatować sobą. Ważne jest, kogo gram w filmie czy w teatrze. Poza planem wolę być kimś przeciętnym, szarym. Skromność wolę.

Nie wygląda pani teraz szaro, a olśniewająco. Nasz reporter, jak panią zobaczył, aż westchnął z podziwu.
To miłe, ale od paru miesięcy słyszę głównie pytania, co się stało, jak ja to zrobiłam, że tak schudłam.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj