Człowiek z lasu myśli
Rozmowa z prof. Zbigniewem Mikołejką, filozofem religii i historykiem idei, o samotnym dorastaniu, o wolności znajdowanej wśród książek i drzew, o naszym współczesnym pogubieniu i potrzebie pociechy
„ Są dwie ikony mędrca – jedna to starzec z siwą brodą, a druga wariat albo błazen. Mnie bliżej do tej drugiej ”.
Leszek Zych/Polityka

„ Są dwie ikony mędrca – jedna to starzec z siwą brodą, a druga wariat albo błazen. Mnie bliżej do tej drugiej ”.

Agnieszka Krzemińska: – Zawsze, kiedy się spotykamy, pali pan papierosa za papierosem.
Zbigniew Mikołejko: – Mimo astmy palę namiętnie, ale za to nie piję. Na imprezach, gdy inni piją, ja sączę Red Bulla i poddaję się atmosferze. Jestem, jak to się czasem mówi, zewnątrzsterowny, od dzieciństwa. Pamiętam, że stałem za bramą trzymając się sztachet i wołałem: Dzieci, chodźcie się bawić, Jego – czyli ja – ma traktor. I tak mi zostało.

Między mędrcem, błaznem, chłopskim filozofem

Tyle że teraz wabi pan czymś innym, występując w roli objaśniacza świata, mędrca.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną