Nowa tabletka skracająca sen

Viagra dla mózgu
Przesypiamy jedną trzecią życia. Czy zamiast tracić tyle godzin, nie lepiej byłoby łyknąć pigułkę?
Na świecie zdarzają się rekordziści, którzy po 4 godzinach codziennej drzemki czują się wypoczęci.
Anton Maltsev/PantherMedia

Na świecie zdarzają się rekordziści, którzy po 4 godzinach codziennej drzemki czują się wypoczęci.

Próby skracania ­godzin snu mogą się obrócić przeciwko zdrowiu.
Henrik Sorensen/Iconica/Getty Images

Próby skracania ­godzin snu mogą się obrócić przeciwko zdrowiu.

Jeszcze w połowie XX w. ludziom potrzeba było 9 godzin, żeby czuć się wyspanym, nam wystarcza już tylko 6.
Marcus Lund/Cultura/Corbis

Jeszcze w połowie XX w. ludziom potrzeba było 9 godzin, żeby czuć się wyspanym, nam wystarcza już tylko 6.

Dlaczego nauka ma taki kłopot ze snem? Nie potrafi pomóc cierpiącym na bezsenność, ale też nie znalazła sposobu, abyśmy mogli go sztucznie skrócić. Wiele naturalnych funkcji organizmu udaje się już za pomocą farmakologii dostroić do codziennych potrzeb, więc gdyby móc obyć się bez spania i jednocześnie funkcjonować zdrowo, czy nie byłaby to pokusa warta takiej próby?

Jak zatem znaleźć sposób, by wyostrzyć uwagę, koncentrację i zrobić z siebie niepokonanego herosa? Supermózg na turboładowaniu. Jego właściciel nie powinien wyłączać świadomości ani tracić czasu na spanie.

Dr Michał Skalski, psychiatra z Poradni Zaburzeń Snu w Szpitalu Nowowiejskim w Warszawie, studzi ten optymizm: – To się nie może udać. Bez jedzenia i picia człowiek nie przeżyje, bez snu – nawet na środkach stymulujących – również nie dałby rady.

Ale dlaczego? Więcej wiary w pomysłowość neurobiologów, którzy być może już prowadzą badania nad taką odtrutką! Na razie wyręcza ich w tym sama ewolucja, która co 20 lat o godzinę skraca nam czas nocnego wypoczynku. Jeszcze w połowie XX w. ludziom potrzeba było 9 godzin, żeby czuć się wyspanym, nam wystarcza już tylko 6. Do ilu można zejść bez uszczerbku na zdrowiu? – Nie sądzę, by było to mniej niż 5 godzin – stanowczo i precyzyjnie odpowiada dr Skalski.

Moc 20 espresso

Na świecie zdarzają się rekordziści, którzy po 4 godzinach codziennej drzemki czują się wypoczęci – tyle sypiał ponoć Napoleon, Churchill, Margaret Thatcher – ale jak dotąd tylko jednemu śmiałkowi udało się przeżyć bez snu 11 dni. Był nim 17-letni Kalifornijczyk Randy Gardner, któremu w biciu rekordu w 1965 r. w San Diego pomagali koledzy, zapewniając na dyżurach towarzystwo i rozrywkę podczas całego okresu czuwania. Bez nich nie wytrzymałby tej próby. Gdy w końcu padł, po 264 godzinach i 12 minutach (ambitny chłopak przed pójściem do łóżka wziął jeszcze udział w konferencji prasowej), odsypiał swój wyczyn przez 14 godzin i 40 minut. Ale po obudzeniu nie miał żadnych problemów zdrowotnych, co zdziwiło naukowców, którzy wcześniej pozbawiali snu szczury i stwierdzali u nich poważne zaburzenia, nie mówiąc o przedwczesnych zgonach tych zwierząt po trwających 2 tygodnie eksperymentach.

Z oczywistych względów nikt nigdy nie kazał ludziom męczyć się tak długo, choć śmierć z niewyspania również u człowieka wydaje się prawdopodobna (wszak wymuszanie przymusowej bezsenności należy do jednej z najbrutalniejszych tortur). Ale czy musi być nieunikniona, gdyby stymulować mózg środkami niwelującymi skutki ciągłego życia na jawie? Dr Michał Skalski wspomina konferencję, na której próbowano wymyślić uniwersalną metodę zapewniającą żołnierzom aktywność na polu walki przez 24 godziny 7 dni w tygodniu. Nie udało się. – Jeden z badaczy oferował w tabletce zsyntetyzowaną kofeinę o mocy 20 espresso, inni optowali za amfetaminą. A jednak konkluzja była taka, że najlepszą regenerację zapewni żołnierzom po prostu drzemka zamiast chemicznych dopalaczy.

Taki punkt widzenia uznano by kiedyś za herezję. Na początku XVII w. Robert Burton w traktacie „Anatomia melancholii” wyraźnie przestrzegał: „Zbyt wiele snu otępia umysł. Napełnia głowę ospałością, wywołuje destylację, wodniste wydzieliny, mnogość ekskrementów w mózgu”. Współczesne wskazówki idą w przeciwnym kierunku, jakby na przekór modzie, która każe się solidnie napracować, wybawić i przez cały czas pozostawać na najwyższych obrotach. Im mniej czasu mamy dziś na spanie, tym bardziej jesteśmy do tego namawiani.

 

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną