Lifelogger – zarchiwizować całe życie

Pamięć absolutna
Według filmowców wkrótce będziemy rejestrować każdy nasz krok, archiwizować całe swoje życie. W rzeczywistości już to robimy.
Gordon Bell najaktywniejszy i najstarszy lifelogger świata. W sierpniu tego roku skończy 80 lat.
Queensland University of Technology

Gordon Bell najaktywniejszy i najstarszy lifelogger świata. W sierpniu tego roku skończy 80 lat.

Steve Mann od lat 80. dokumentuje swoją codzienność, a od połowy lat 90. transmituje ją w sieci.
Steve Mann

Steve Mann od lat 80. dokumentuje swoją codzienność, a od połowy lat 90. transmituje ją w sieci.

W 2025 r. komputery się w nas zakochały. Fascynacja trwała jednak krótko. Znudzone człowieczym życiem i płycizną ludzkiego umysłu co inteligentniejsze systemy operacyjne postanowiły się skoncentrować na zgłębianiu siebie. I tak Theodore Twombly – główny bohater nagrodzonego ostatnio Oscarem filmu „Ona” – stracił jedyną osobę, którą naprawdę interesowało jego życie. Przez krótki czas Samantha, jego wirtualna pomoc, z fascynacją przeglądała pocztę Theodore’a i przysłuchiwała się jego rozmowom. Towarzyszyła mu, gdy zabijał czas w trójwymiarowej grze, i zabierała się z nim na weekendowe wypady za miasto. Dopingowała go przed randkami, by w końcu sama stać się ich bohaterką. I to z cyfrowych ust Samanthy padło zdanie, które mogłoby służyć za motto wszystkich osób archiwizujących swoją codzienność w pamięci komputera: „Przeszłość to tylko historia, którą sami sobie opowiadamy”.

W 1945 r., na miesiąc przed zrzuceniem bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, doradca naukowy prezydenta Vanne­var Bush opublikował głośny artykuł „As We May Think” (Jak możemy myśleć). Proponował w nim, by po zakończeniu działań wojennych zmobilizować społeczeństwo, a szczególnie naukowców, do wysiłku zupełnie innego rodzaju. Postulował zebranie w przystępnej formie wszelkiej wiedzy, jaką ludzkość zdołała nabyć przez stulecia, przechowywanej jednak na nośnikach rozproszonych i nietrwałych. Projekt Busha – który wielu uważa za zarys przyszłego internetu – scaliłby tę wiedzę w sieć inteligentnych połączeń.

Pomysł nie kończył się jednak na zgłębianiu przeszłości. Bush przewidywał, że innowacje w dziedzinie fotografii wkrótce pozwolą na zmniejszenie aparatów do rozmiarów orzecha włoskiego. A to umożliwiłoby ich noszenie przez cały czas przy sobie – proponował montowanie aparatów na głowie na wzór czołówek. Miałyby rejestrować każdy nasz krok, archiwizowaniem zdjęć zajmowałby się zaś „rodzaj zmechanizowanej kartoteki osobistej”. Czyli biurko wyposażone w zestaw ekranów, pozwalających na wygodne przeglądanie zebranych materiałów. Dla nazwania swojego wynalazku Bush wymyślił słowo memex, skrót od memory extender, czyli poszerzacz pamięci. Tak zrodziła się koncepcja lifeloggingu.

Elektroniczny pamiętnik 

W 1998 r. Gordon Bell zaczął skanować swoje życie. Informatyczny geniusz i jeden z faktycznych ojców założycieli globalnej sieci najpierw pozbył się wszelkich dokumentów, notatek i fotografii. Potem widokówek i wizytówek. Wreszcie instrukcji sprzętów elektronicznych, plakatów, a nawet pamiątkowych koszulek. Wszystko uprzednio zeskanował na twardy dysk, w czym pomagała mu zatrudniona w tym celu asystentka. Równocześnie zaczął archiwizować bieżącą korespondencję mailową (tysiące listów rocznie) i rozmowy telefoniczne (setki godzin). Historię odwiedzanych stron i używanych programów. Elektroniczny pamiętnik uzupełniał również z dala od biurka, spisując przebyte szlaki piesze i rowerowe, kopiując rachunki z restauracji wraz z subiektywną oceną oferty kulinarnej. Etykietki butelek wina. Badania lekarskie. I w zasadzie wszystko, co nadawało się do cyfryzacji.

W końcu zawiesił sobie na szyi mały aparat z czujnikiem ciepła i światła. Gdy urządzenie wykryło, że jego właściciel napotkał kogoś na swej drodze bądź przeszedł do innego pomieszczenia – wykonywało zdjęcie. Wkrótce Bell posiadał największe archiwum tego rodzaju, co przyniosło mu miano jednego z najaktywniejszych, a przy tym najstarszego lifeloggera świata. W sierpniu tego roku skończy 80 lat.

 

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną