Ludzie i style

Gdańskie lwy

Dramat w trójmiejskim zoo

Dyrektorowi zoo Arco wydał się nawet trochę „ciapowaty”. Teraz mówi, że wszystkich zwiódł. Dyrektorowi zoo Arco wydał się nawet trochę „ciapowaty”. Teraz mówi, że wszystkich zwiódł. Mateusz Ochocki / KFP
Jeszcze nie przebrzmiały echa fety związanej z otwarciem lwiarni w gdańskim zoo, gdy samiec na oczach zwiedzających zagryzł lwicę.
Lwice z gdańskiego zooKrzysztof Mystkowski/KFP Lwice z gdańskiego zoo

Sprawca dramatu 4-letni Arco drzemie teraz w skalnej grocie. Zupełnie ignoruje ludzi za szybą pancerną. W sąsiedniej grocie, oddzielonej kratą, równie leniwie wylegują się dwie samice. Starsza ma 2,5 roku, młodsza, półtoraroczna, jest siostrą Berghi, która 13 października padła ofiarą Arco. Tuż przed wieczornym posiłkiem i zamknięciem pawilonu samiec rzucił się za nią w pościg. Trwało to sekundy. Przez chwilę lwy patrzyły sobie w oczy. Mirosław Kalicki, lekarz zoo, sądzi, że ten moment zdecydował. Gdyby Berghi spuściła wzrok, okazała uległość... Ale nie. I Arco rzucił się jej do gardła.

W internecie krąży filmik nakręcony przez parę 20-latków, świadków wydarzenia, którzy mimo próśb personelu nie opuścili lwiarni. Doktor zastanawia się, co teraz będzie. Czy pojawią się wycieczki, żeby tego „mordercę” oglądać?

Herbowe i jubileuszowe

Kiedy Polską wstrząsnął seks osiołków w poznańskim zoo, w Budapeszcie odbywał się kongres EAZA – Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów. Nasze osły i tam stały się przebojem dnia. Polscy uczestnicy kongresu troszkę wstydzili się przed kolegami z zagranicy, a troszkę zazdrościli zoo w Poznaniu niespodziewanej promocji. Michał Targowski, od 24 lat dyrektor naczelny gdańskiego zwierzyńca, na brak promocji nie mógł się uskarżać. Na Wybrzeżu jest postacią znaną i lubianą – ze względu na kulturę i przyjazne nastawienie do świata, taką trochę niedzisiejszą łagodność. Tym cechom towarzyszy zawodowa pasja i talent narracyjny. Media szybko się z nim zaprzyjaźniły. W zasadzie nie było tygodnia, by ktoś nie dzwonił z pytaniem: co tam u zwierząt? Także lwiarnia i przyjazd lwów niemal nie schodziły z łamów, ekranów i anten.

Polityka 43.2014 (2981) z dnia 21.10.2014; Ludzie i style; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Gdańskie lwy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >