Marcin Gortat: koszykarski król

Środkowy coraz wyżej
Wyjątkowość Marcina Gortata w NBA nie wynika już z tego, że jest polskim koszykarzem, ale że jest świetnym koszykarzem.
Dziennikarze mają duży udział w budowaniu popularności Marcina. Tylko w internetowym archiwum „The Washington Post” nazwisko Gortat pojawia się 900 razy.
Today Sports / Reuters/Forum

Dziennikarze mają duży udział w budowaniu popularności Marcina. Tylko w internetowym archiwum „The Washington Post” nazwisko Gortat pojawia się 900 razy.

Gdy na początku grudnia Washington Wizards wygrali z drużyną z Nowego Orleanu, fani stołecznych Czarodziejów wychodzili z meczu, skandując: „Gortat, Gortat!”. Polak wygrał to spotkanie niemal samodzielnie, notując przy okazji rekord sezonu.

Kiedy rok temu trafił do Waszyngtonu, komentatorzy się zastanawiali, czy zespół będzie miał z niego w ogóle jakiś pożytek, a fani niemiłosiernie kaleczyli nazwisko Polaka. Dziś już nikt nie ma wątpliwości, że ściągnięcie Gortata to dla Wizards największy sukces sezonu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj