Wizje ze słynnej filmowej trylogii Roberta Zemeckisa w realu

Powrót przyszłości
Druga część kultowego „Powrotu do przyszłości” z 1989 r. miała być parodią futurologii. Okazała się zadziwiająco trafnym proroctwem. Wynalazcy, naukowcy i producenci gadżetów uparli się, żeby zrealizować właśnie taką wizję.
Kadr z filmu „Powrót do przyszłości II”
BEW

Kadr z filmu „Powrót do przyszłości II”

Jeśli za tydzień jest 21 października 2015 r., oznacza to, że w naszym świecie powinien właśnie lądować Marty McFly, bohater przygodowej trylogii wszech czasów. Kinowa podróż w czasie – z roku 1985 do 2015 – przeniosła go do szalonej rzeczywistości z latającymi samochodami i lewitującymi deskorolkami. W pierwszej części trylogii bohaterowie cofnęli się w czasie do lat 50. Ale podróż w przyszłość pokazana w części drugiej okazała się bardziej ekscytująca.

Ta scena z „Powrotu do przyszłości II” od lat odgrywana jest w masowej wyobraźni: doktor Emmett Brown podjeżdża (to znaczy… podlatuje) pod dom McFlyów, zabiera Marty’ego, bo ten ma ratować syna, którego jeszcze nie ma.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj