Ludzie i style

Wisła u Loary

Polska rzeka gościem honorowym na flisackim festiwalu we Francji

Loara jest podobna do Wisły – nieuregulowana, rozlewa się szeroko, płynie powoli. Takie warunki pozwalają żeglować łodziami i statkami, które budowano tu już w XVI w. Loara jest podobna do Wisły – nieuregulowana, rozlewa się szeroko, płynie powoli. Takie warunki pozwalają żeglować łodziami i statkami, które budowano tu już w XVI w. Piotr Sadurski
Łatwo nie było. O tytuł gościa honorowego flisackiego Festiwalu Loary walczyły Ren, Tamiza i Wołga. Francuzi wybrali Wisłę.
Podczas nocnej prezentacji widzowie podziwiali prowadzone techniką na pych wielkie, 20-metrowe statki. To olbrzymi wysiłek. Kiedyś flisacy pokonywali w ten sposób setki kilometrów.Piotr Sadurski Podczas nocnej prezentacji widzowie podziwiali prowadzone techniką na pych wielkie, 20-metrowe statki. To olbrzymi wysiłek. Kiedyś flisacy pokonywali w ten sposób setki kilometrów.

Zbigniew Gąsowski urodził się w Warszawie, na wagary chodził nad Wisłę, a w 1948 r., kiedy miał 14 lat, po raz pierwszy spłynął kajakiem z Giżycka do Warszawy. Potem skończył studia (hydrologię), przez pięć lat pracował w Polsce, wyjechał turystycznie do Francji i już tam został. Ze względów estetycznych, jak po latach mówi z uśmiechem.

Z Paryża przeniósł się do Orleanu, nad Loarę. Pracował przy zagospodarowaniu rzeki, a jednocześnie – z kilkoma podobnymi mu zapaleńcami – próbował wskrzesić flisactwo, jakie Loara znała dawniej.

Reklama

Czytaj także

Kultura

Dlaczego książki dla młodzieży już nie uczą i nie wychowują

Ukazanie się „Księgi dla starych urwisów”, książki Krzysztofa Vargi o twórczości Edmunda Niziurskiego, to dobry powód, by zapytać, dlaczego nie ma już miejsca na literacki dydaktyzm.

Mirosław Pęczak
20.04.2019
Reklama