Plaga dopingu zatruwa światową lekkoatletykę

Medale przyjdą pocztą
Rozmowa z prezesem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Jerzym Skuchą o lawinie afer w lekkoatletyce i ich skutkach dla Polski.
Lamine Diack - były prezydent Światowej Federacji Lekkoatletycznej (IAAF)
Jason Lee/Files TPX IMAGES OF THE DAY/Reuters/Forum

Lamine Diack - były prezydent Światowej Federacji Lekkoatletycznej (IAAF)

Marcin Piątek: – Były prezydent Światowej Federacji Lekkoatletycznej (IAAF) Lamine Diack aresztowany pod zarzutem korupcji. W rosyjskiej lekkoatletyce doping to system wspierany przez państwo. Zaskoczyło to pana?
Jerzy Skucha: – Jeśli chodzi o Diacka, to sensacja. Jest bogaty, swego czasu kandydował na prezydenta Senegalu. Jeździł wprawdzie z rodziną na zawody, prowadzili vipowskie życie na koszt IAAF. No, ale to jest, można powiedzieć, styl bycia wpisany w tę funkcję.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj