Dlaczego politycy płaczą publicznie i jakie mają z tego korzyści
Większość psychologów jest zgodna, że przyzwolenie na publiczne łzy wśród osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie jest dużo większe niż jeszcze kilka dekad temu. Tym większe jest też pole do nadużyć.
Forum

Współcześni przywódcy stają się coraz wrażliwsi. I nie wstydzą się tego okazywać. W kulminacyjnym momencie przemówienia dotyczącego dostępu do broni w Stanach Zjednoczonych kilka łez uronił ostatnio Barack Obama.

Wspominając ofiary strzelanin – m.in. w Aurorze, Lafayette, Newtown, Columbine i Sandy Hook – podkreślał, że za każdym razem, kiedy myśli o dzieciach, które wtedy zginęły, jest „naprawdę wściekły”.

Obama nie jest jedynym prezydentem, który pozwolił sobie na moment słabości w trakcie publicznego przemówienia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną