Ludzie i style

„Nowy Banksy” na ścianie podstawówki w Bristolu. W prezencie

Każdy nowy mural natychmiast staje się wydarzeniem. Tak jest i tym razem – w Bristolu, gdzie na ścianie jednej z podstawówek pojawiło się dzieło artysty.
Jon Kay/TwitterBanksy w Bristolu

Mural przedstawiający dziewczynkę bawiącą się płonącą oponą odkryli nauczyciele Bridge Farm Primary, kiedy pojawili się w szkole po przerwie w połowie semestru. Szkolny woźny znalazł również list, w którym artysta dziękuje szkole za nadanie jednemu ze szkolnych budynków jego imienia, a także przypomina, że „zawsze łatwiej uzyskać przebaczenie niż pozwolenie”. Mural jest rodzajem prezentu dla szkoły.

Korespondent BBC Jon Kay napisał na Twitterze, że woźny w pierwszym odruchu chciał dzieło zamalować, jednak dyrekcja szkoły zamierza je chronić, nie myśli też o sprzedaży.

Banksy w liście do szkoły pisze, że jeśli jego mural nie będzie się podobać, to nie ma nic przeciwko, by coś do niego dodać.

Co wiadomo o tym artyście? Od lat 90. stworzył setki dzieł na ulicach miast całego świata i uważany jest za najsłynniejszego artystę sztuki ulicznej, wciąż nie wiemy, jak naprawdę się nazywa. Starannie ukrywa tożsamość, choć co chwila pojawiają się spekulacje, kim może być. Jedni twierdzą, że urodził się w Bristolu, ma koło czterdziestki. Inni – że pod pseudonimem ukrywa się siedmioosobowa grupa, i to kierowana przez kobietę.

Działa pod osłoną nocy, przebiegle, umykając stróżom prawa i fotoreporterom. Jego dzieła nie są zwykłymi obrazami, zawierają ważne treści społeczne czy polityczne, z których wiele już przeszło do historii. Są jednak tacy, którzy uważają, że murale Banksy’ego to zwykły wandalizm.

Banksy ujawniony! „Ostatni niezależny artysta przegrał z technologią” – krzyczały nagłówki gazet i portali, kiedy pod koniec lutego naukowcy z Queen Mary University ogłosili, że zdemaskowali najpopularniejszego dziś streetartowca. Z ich raportu wynika, że Banksy to tak naprawdę urodzony w Boltonie Robert Gunningham. Zespół badaczy podążył śladem wskazanym przez dziennik „Mail on Sunday”, który już w 2008 r. sugerował, że słynny graficiarz to właśnie Gunningham. Czytaj więcej »

Reklama

Czytaj także

Świat

Czy Chiny wywołają wojnę o Tajwan? Reperkusje byłyby potężne

Chińska armia intensywnie się zbroi, buduje lotniskowce, ćwiczy regularnie morskie desanty, nęka Tajwańczyków obecnością okrętów i samolotów. Tajwan też nie zamierza się poddawać.

Jędrzej Winiecki
06.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną