Kamila i Michał Lićwinkowie: superduet w skoku wzwyż

Naczynia połączone
Kamila Lićwinko potrzebowała kogoś, kto dla skoku wzwyż wymyśli ją na nowo. Padło na męża Michała. Układ się sprawdził. Na medal w Rio?
Kamila Lićwinko
John Sibley/Reuters/Forum

Kamila Lićwinko

Kamila Lićwinko: – Praca z mężem? Świetny układ, ponieważ zależy mu na moim sukcesie i zrobi wszystko, żebym była optymalnie przygotowana. Zmęczenie sobą nawzajem nie jest problemem, bo na obozach, zgrupowaniach mamy odrębne towarzystwo. Michał Lićwinko: – Trenowanie żony? Niewdzięczna rola. Z roku na rok ćwiczymy z coraz większymi obciążeniami. Codziennie widzę, jakim wysiłkiem jest to ze strony Kamy okupione. Jeśli chodzi o granicę jej odporności na treningowe dawki, mam wrażenie, że doszliśmy do ściany.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj