Multi-kulti w Wolimierzu

Bliskie spotkania
Jak w Wolimierzu tak przerażająca wielu Polaków idea multi-kulti stała się codziennością.
Wolimierz u podnóża Gór Izerskich to dziwna wieś. Kiedyś dziwili się miejscowi, dziś – przyjezdni.
Leszek Zych/Polityka

Wolimierz u podnóża Gór Izerskich to dziwna wieś. Kiedyś dziwili się miejscowi, dziś – przyjezdni.

Ściągają co roku z całej Polski, sąsiednich Czech i Niemiec, z dalszych stron Europy. W tym roku nawet z wyspy Man. W sklepie u pani Jasi spotykają miejscowych, których nie dziwią już dredy, kolczyki w twarzy, chłopcy w kolorowych szarawarach. W końcu, ile można się dziwić. Festiwal muzyczny organizowany przez Stację Wolimierz trwa tylko dwa dni, ale dziś już prawie jedna czwarta mieszkańców wsi to przyjezdni.

„Z tej mąki chleba nie będzie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj