Ludzie i style

Kolejny medal dla biało-czerwonych! Piotr Małachowski zdobywa srebro w rzucie dyskiem

Kai Pfaffenbach / Forum
Mamy srebro na igrzyskach olimpijskich w Rio. Brawa dla Piotra Małachowskiego!

Po smutnych doniesieniach z Rio wreszcie przyszedł czas na wiadomość, na którą liczyli wszyscy polscy kibicie. Piotr Małachowski zdobył srebrny medal w Rio w rzucie dyskiem.

Małachowski był faworytem do złota w Rio i od pierwszej minuty zawodów nie dał o tym zapomnieć swoim rywalom. W pierwszej serii Polak rzucił dyskiem na odległość 67,32 m, dzięki czemu zdobył dużą przewagę nad innymi zawodnikami.

Jego pozycję umocnił rzut w drugiej turze, który wprawdzie nie przebił wyniku z pierwszej tury, ale i tak zapewnił zawodnikowi dwa najlepsze wyniki na tym etapie konkursu.

W trzeciej turze nasz reprezentant dokonał fenomenalnego rzutu na odległość 67,55 m, jeszcze poprawiając swoje poprzednie wyniki. Załamanie przyszło w turze czwartej, kiedy Małachowski rzucił na tyle słabo, że sam zdecydował się na to, aby sędziowie nie mierzyli jego rzutu. Próba została uznana za niezaliczoną. Podobny los przytrafił się ulokowanemu na drugim miejscu Christophowi Hartingowi, dzięki czemu Polak pozostał na prowadzeniu.

W kolejnych rzutach Małachowskiego było już wyraźnie widać zmęczenie. Kiedy wydawało się, że złoty medal mamy w zasięgu ręki, Christoph Harting wykonał fenomenalny rzut na odległość 68,37 m, co zapewniło mu złoto. Piotr Małachowski ukończył zawody ze srebrnym medalem.

Piotr Małachowski był jedynym Polakiem, któremu udało się wejść do finału igrzysk w Rio. Kwalifikację pozwolił mu wygrać rzut na odległość 65,89 m. Smutną niespodzianką jest nieobecność w finale Roberta Urbanka.

W 2010 r. sportowiec zajął pierwsze miejsce na mistrzostwach świata w Pekinie.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną