Ludzie i style

„Nirvana baby” skończył 25 lat. I tym razem włożył kąpielówki

Do historii przeszło zdjęcie z okładki „Nevermind”, na którym czteromiesięczny chłopiec płynie w basenie i ma przed sobą dolara na wędce.
.Le Bon Virus/Twitter.

24 września minęło ćwierć wieku od wydania kultowej płyty zespołu Nirvana – „Nevermind”. Płyta odniosła ogromny sukces, w głównej mierze dzięki piosence „Smells Like Teen Spirit”. Pismo „Rolling Stone umieściło album na 17. miejscu rankingu 500 najlepszych albumów muzycznych wszech czasów.

Do historii przeszło także zdjęcie z okładki płyty, wykonane przez Kirka Weddle’a, na którym czteromiesięczny chłopiec płynie w basenie, mając przed sobą dolara na wędce. Ten chłopiec, a dziś już dorosły mężczyzna, to Spencer Elden. Skończył niedawno 25 lat.

Jak doszło do tego, że Elden trafił na okładkę zespołu Cobaina? Robert Fisher, odpowiedzialny za stronę wizualną albumu, początkowo zamierzał kupić zdjęcie z agencji fotograficznej, ale musiałby zapłacić 7,5 tys. dolarów za prawo do rocznego wykorzystania. To była stanowczo zbyt wysoka cena. Postanowił więc zamówić zdjęcie, do którego twórcy okładki mieliby pełne prawa. Poprosił swojego przyjaciela o pomoc.

„Przyjaciel mojego ojca, Kirk Weddle, zadzwonił do niego i powiedział: chcesz zarobić dziś ekstra kasę? Wystarczy, że wrzucisz dzieciaka do basenu. Ojciec się zgodził. Rodzice zabrali mnie na miejsce sesji. Zanurzyli mnie w basenie, zrobili kilka zdjęć i wyciągnęli z wody. Tyle. Dostali 200 dolarów i po wszystkim poszli na tacos” – opowiadał w 2015 roku „Guardianowi” Elden. „Teraz wydaje mi się to dziwne być częścią czegoś ważnego i zupełnie tego nie pamiętać” – dodał.

Po 25 latach Spencer Elden z pomocą fotografa Johna Chapple’a postanowił odtworzyć to słynne zdjęcie. „Chciałem zrobić to zdjęcie nago, ale fotograf uznał, że wyjdzie dziwnie” – przyznał Elden. Bohater okładki Nirvany zrobił to przedtem trzy razy. Najpierw w 2008 roku, gdy miał 17 lat, potem w wieku 20 lat.

Obecnie 25-latek jest artystą ulicznym, mieszka z matką w Pasadenie w Kalifornii. Nigdy nie udało mu się poznać ani Kurta Cobaina, ani dwóch wciąż żyjących członków Nirvany, czyli Krista Novoselica i Dave’a Grohla.

.mat. pr..
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną