Co czuje człowiek, który ratuje zapomniane groby

Władca kamieni
Ja na cmentarzu wyjątkowo intensywnie czuję, że żyję – mówi Szymon Modrzejewski.
Szymon Modrzejewski przed swoją łemkowską chatą w Nowicy.
Agnieszka Rodowicz/Polityka

Szymon Modrzejewski przed swoją łemkowską chatą w Nowicy.

Prawie pięćdziesiątka na karku, nawet 70 wypalonych papierosów dziennie, posiwiały irokez na głowie i ponad dwa tysiące wyremontowanych nagrobków w kościach i stawach. Szymon Modrzejewski ma też starą łemkowską chyżę (chatę) w Beskidzie Niskim i cmentarz, który nieświadomie kupił razem z domem. Od 30 lat remontuje zapomniane nekropolie. Ukraińskie, żydowskie, niemieckie, polskie.

Z potrzeby serca

Mama polonistka. Ojciec scenograf. – Manualne zdolności mam pewnie po tacie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj