Czar kolei wąskotorowej

Wykolejeni
Wąskie tory mają swoich miłośników. Jedni cenią je za wagę przeliczaną na kilogramy złomu, inni za klimat. Ten klimat na Górnym Śląsku ma być marką regionu.
Montaż układu hamulcowego w kanale rewizyjnym parowozowni Bytom Karb
Michał Łuczak

Montaż układu hamulcowego w kanale rewizyjnym parowozowni Bytom Karb

U wylotu ulicy Składowej, nie za szerokiej, zabudowanej nonszalancko, majaczą wieże szybowe kopalni Bobrek. Nie dziwią więc tu składy węgla. Ani skupy złomu, jeden, drugi, trzeci – strategicznie ulokowane biznesy. Obok są tory, które można z łatwością przeskoczyć, żeby dojść do socjalnych galeriowców i kontenerów. Ponad nimi widnieją smukłe jak minarety kominy elektrociepłowni Szombierki, a z boku parowozownia Bytom Karb, główna stacja Górnośląskich Kolei Wąskotorowych.

Zaraza

Hala jest z 1920 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj