Studniówkowe czołówki to już prawdziwy hit

Piątka z Tarantino
Plaga zombie w Radomsku czy nielegalne wyścigi ciągników w Strzałkowie – filmiki studniówkowe to fascynująca podróż przez polską prowincję, utrzymana w stylistyce kina klasy B i popularnych teledysków.
Pięć minut chwały mieli maturzyści z Leszna. „FAST 8 – Final Exam” jest klasową interpretacją „Szybkich i wściekłych”. 1,3 mln wyświetleń na YouTube.
offmovie tlo/Youtube

Pięć minut chwały mieli maturzyści z Leszna. „FAST 8 – Final Exam” jest klasową interpretacją „Szybkich i wściekłych”. 1,3 mln wyświetleń na YouTube.

Kadr niemal jak z któregoś Bonda - film z zeszłorocznej studniówki w LO im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim.
lada moment studio/Youtube

Kadr niemal jak z któregoś Bonda - film z zeszłorocznej studniówki w LO im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim.

Ola, której w nagraniu przypadła czynność wyciskania piany na maskę ciągnika marki Ursus, w komentarzach pod filmem spotyka się z propozycjami umycia wielu aut należących do obcych mężczyzn, które odrzuca.
prostudniówka.pl/Youtube

Ola, której w nagraniu przypadła czynność wyciskania piany na maskę ciągnika marki Ursus, w komentarzach pod filmem spotyka się z propozycjami umycia wielu aut należących do obcych mężczyzn, które odrzuca.

audio

AudioPolityka Michał Klimko - Piątka z Tarantino

Wysoki blondyn w trzyczęściowym garniturze jest spokojny, choć sytuacja wydaje się krytyczna. „Autor tego utworu mówi…” – zaczyna. „Autor nie mówi, bo nie żyje!” – przerywa zniecierpliwiony polonista. „A więc podmiot liryczny… Przepraszam, mogę odebrać telefon? Mama dzwoni”. Może. Wybiega więc z klasy. Analizę „Mieszkańców” Tuwima będzie musiał zaliczyć kiedy indziej. Telefon oznacza, że dziś nie jest już zwykłym uczniem, tylko agentem 07. A na ulicach Piotrkowa Trybunalskiego poleje się krew.

I leje się: krew chłopaków w studniówkowych garniturach i krew dziewczyn w skórzanych kurtkach, z karabinami maszynowymi. Są pościgi czerwonym tico, masakra w dyskotece, a wszystko po to, by zdobyć niepozorną teczkę z tajemniczą zawartością – dość powiedzieć, że wyciągnięte z niej dokumenty układają się w napis: MATURA. Według takiego scenariusza ze szkołą żegnali się uczniowie III F z Piotrkowa Trybunalskiego. I robią to podobnie jak tysiące maturzystów każdego roku, kontynuując tradycję tworzenia tzw. czołówek studniówkowych.

W poszukiwaniu ich korzeni należałoby się cofnąć do lat 90., magnetowidów w każdym domu i pierwszych łatwo dostępnych prywatnych nagrań wideo. Takich jak pamiątka z ukończenia szkoły średniej w postaci filmu z balu studniówkowego, poprzedzonego zwykle prostą prezentacją klasy. I chociaż przez lata sama koncepcja obrazu ze studniówki nie uległa większym zmianom (i nadal to, co godne zapamiętania, dzieje się przeważnie poza kadrem), to pomysł na czołówki znacznie ewoluował. Te krótkie nagrania, początkowo niewykraczające poza schemat „imię, nazwisko, machanie do kamery”, zaczęto opakowywać w coraz ciekawszą formę. A kiedy w 2005 r. powstał portal YouTube, prywatne produkcje, przeznaczone wcześniej głównie dla znajomych i wyrozumiałej rodziny, znalazły dla siebie miejsce w internecie. Towarzyszący tym zmianom rozwój technologii sprawił, że dziś nagrywane po lekcjach filmy często w niczym nie ustępują jakością profesjonalnym klipom, i chociaż zadowalający efekt można już uzyskać przy użyciu smartfona i darmowego oprogramowania, nadal za ich wykonanie odpowiadają zazwyczaj firmy zajmujące się produkcją wideo.

Te jednak nie zawsze chcą być z czołówkami kojarzone. Można to zrozumieć – kontrowersyjne pomysły maturzystów nie najlepiej wyglądają w portfolio profilowanym przede wszystkim pod „poważnych” klientów, zainteresowanych choćby oprawą ślubów. Praktykuje się więc niekiedy tworzenie marki widmo, która na odrębnym profilu na Facebooku i kanale na YouTube promować będzie już tylko klasowe nagrania. Szkoda bowiem z nich rezygnować: stawki dla klasy, według cennika jednej z większych firm wideo działających na terenie Kielc, wahają się od 90 do 150 zł od osoby (a w klasie jest zwykle koło 30 uczniów).

Donatan lubi to

Realizowane zwykle od października do stycznia czołówki studniówkowe ważne są przede wszystkim dla mniejszych miejscowości. To tam powstają najchętniej oglądane produkcje, fabularne miniatury czerpiące garściami z dorobku kultury popularnej – w leopoldowskich lasach banda króla Redy mierzy się w hiphopowym pojedynku na rymy z Drużyną Pierścienia, w Kolbuszowej załoga Rudego 102 przerzuca się cytatami: od „Wojny polsko-ruskiej”, przez komedie z Cezarym Pazurą, po internetowe hity z YouTube. A w liceum w Dobczycach niezrównoważony Smakosz, opanowany niczym sam Hannibal Lecter, przyrządza potrawy z ciał swoich ofiar. Wśród większych miast przeważa południowy wschód – Rzeszów, Lublin czy przede wszystkim Kielce, które wydają się liderem, jeśli chodzi o liczbę udostępnionych w sieci filmów, chociaż należy zaznaczyć, że wiele klas decyduje się zachować nagrania dla siebie, zamiast dzielić się nimi z internautami. Tracą wtedy możliwość otarcia się o ulotną popularność, która łączy się z zainteresowaniem mediów, widzów i idoli.

Doświadczyli jej kieleccy maturzyści z VII LO, których przeróbka przeboju Donatana i Cleo „Brać” została doceniona przez autorów oryginału. Jak mówiła portalowi echodnia.eu Ola, której w nagraniu przypadła niewdzięczna (choć w założeniu seksowna) czynność wyciskania piany na maskę ciągnika marki Ursus, teledysk bardzo podobał się nauczycielom, chociaż (zgodnie z duchem pierwowzoru) jego motywem przewodnim jest lejąca się wódka i eksponowanie wdzięków słowiańskich kształtów licealistek. W komentarzach pod filmem Ola spotyka się z propozycjami umycia wielu aut należących do obcych mężczyzn oraz dostaje od nich mnóstwo zaproszeń na Facebooku, których oczywiście nie przyjmuje.

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną