Polska reprezentacja na londyńskich Targach Książki

Nie ma osobnej kultury
Polscy pisarze dobrze wypadli jako goście honorowi zakończonych 16 marca Targów Książki w Londynie.
British Council zadbało o to, żeby polscy autorzy mieli sporo spotkań poza branżowymi targami, a nawet poza Londynem.
Bettina Strenske/Imago/EAST NEWS

British Council zadbało o to, żeby polscy autorzy mieli sporo spotkań poza branżowymi targami, a nawet poza Londynem.

Przez trzy dni w londyńskiej hali Olimpia trwały branżowe Londyńskie Targi Książki. Przeznaczone przede wszystkim dla ludzi związanych z rynkiem wydawniczym, choć bilet mógł na nie kupić każdy. W kilku wielkich halach mieszały się języki, szum rozmów na stoiskach narodowych przenikał się z głośnymi recytacjami i z burzliwymi dyskusjami. Gdzieś w tym wielkim tłumie byliśmy i my. Polskie stoisko nie było łatwe do odnalezienia, ale ci, którzy trafili, zazwyczaj chwalili wystrój: jabłka w skrzynkach, jodły w doniczkach, neon i zdjęcia pisarzy – choć były i głosy, że stoliki zrobione z pni kojarzyły się przyjezdnym z Polski z „prawem Szyszki”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj