Ludzie i style

Po-twarz przed ścianką

Zanim selfie stało się modne

„Kunstler Komplex” gromadzi kilkaset portretów artystów tworzących w XX i XXI w. „Kunstler Komplex” gromadzi kilkaset portretów artystów tworzących w XX i XXI w. David von Becker/Staatliche Museen zu Berlin
Męczą państwa wszechobecne zdjęcia celebrytów na tzw. ściankach? W berlińskim Muzeum Fotografii można zobaczyć, jak artyści i celebryci radzili sobie przed epoką selfie.
Marc Chagall w obiektywie Waltera Limota, 1964 r.Walter Limot Marc Chagall w obiektywie Waltera Limota, 1964 r.

Dzieje cywilizacji można opowiadać z różnych perspektyw: walki klas, odkryć i wynalazków, rozwoju gospodarki, a nawet ewolucji w utrzymaniu czystości. Ja opowiem ją skrótowo z perspektywy… portretu. Epoka pierwsza była najdłuższa, liczona w stuleciach, a nawet tysiącleciach. Wówczas portrety tworzyli twórcy. Wszelacy. Malarze, graficy, rzeźbiarze. Od przejmujących wizerunków Echnatona i jego żony Nefertiti z XIV w. p.n.e., przez Dürera, Goyę, po Modiglianiego czy Fridę Kahlo. Zresztą długo by wymieniać.

Polityka 31.2018 (3171) z dnia 31.07.2018; Ludzie i style; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Po-twarz przed ścianką"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >