Ludzie i style

Kolesizm rośnie w siłę

Wyluzowani naśladowcy Jeffreya Lebowskiego

Jeff Bridges jako Koleś. Jeff Bridges jako Koleś. Archives du 7e Art/Polygram Filmed Entertainment / BEW
Dokładnie 20 lat temu, gdy Koleś trafił do Polski, trudno było przypuszczać, że facet z komedii o kręglach również u nas stanie się idolem, wzorem i religią w jednym.
Szczeciński zespół Lebowski.materiały prasowe Szczeciński zespół Lebowski.

Kto to Koleś? Jeffrey Lebowski. W skrócie: w filmie braci Coenów zatytułowanym „Big Lebowski” był bezrobotnym, który chciał tylko pograć w kręgle z kumplami, ale gdy bandyci pomylili go z milionerem i nasikali mu na dywan, został wciągnięty w świat pornografii, nihilizmu, porwań z okupem i awangardowej sztuki feministycznej. Grany przez Jeffa Bridgesa Koleś (w oryginale The Dude) nie był superbohaterem, a mimo to po dwóch dekadach pozostaje kulturowym i społecznym fenomenem, również w Polsce.

Polityka 42.2018 (3182) z dnia 16.10.2018; Ludzie i style; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Kolesizm rośnie w siłę"

Czytaj także

Nauka

Blue monday. Dlaczego ten koncept nie ma sensu?

20 stycznia 2020 – w ten dzień wypada w tym roku tzw. blue monday, trzeci poniedziałek stycznia, zwany także „najbardziej depresyjnym dniem roku”. Termin zrobił zawrotną karierę w mediach, ale pojawia się też w publikacjach naukowych. Czy słusznie?

Marcin Nowak
20.01.2020