Ludzie i style

Świat im odjechał

Izerska Troja

Marcin Wawrzyńczak, który osiedlił się w Górach Izerskich wraz z rodziną. Marcin Wawrzyńczak, który osiedlił się w Górach Izerskich wraz z rodziną. Agnieszka Rodowicz / Polityka
W środku Gór Izerskich były punkowiec odkrył ślady dawnej gospody. Dzięki jego literackim poszukiwaniom z mchu i traw wyłoniła się izerska Troja.
Góry Izerskie, po których dziś krążą nieliczni turyści, były dawniej miejscem intensywnej działalności przemysłowej.Agnieszka Rodowicz/Polityka Góry Izerskie, po których dziś krążą nieliczni turyści, były dawniej miejscem intensywnej działalności przemysłowej.

Trójkąty na karku przypominają nieco gwiazdę Dawida. To nava yoni yantra symbolizująca równowagę pierwiastka żeńskiego i męskiego. Na przedramionach runy natchnienia i ochrony. Tuż obok blizn po żyletce. Na piersiach słońce.

Marcin Wawrzyńczak, rocznik ’68, miał ze 20 lat, gdy zrobił sobie pierwsze tatuaże. Żeby się wzmocnić. Słuchał też punka, metalu, ćwiczył aikido. W latach 90. stworzył jedno z pierwszych w stolicy studiów tatuażu i jeden z lepszych fanzinów w kraju.

Polityka 27.2019 (3217) z dnia 02.07.2019; Ludzie i style; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Świat im odjechał"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >