Ludzie i style

Modlitwy o śnieg

Sporty zimowe w świecie bez śniegu

Kasprowy Wierch dla zjazdowców? Potrzebne byłyby spore inwestycje. Kasprowy Wierch dla zjazdowców? Potrzebne byłyby spore inwestycje. Andrzej Otrębski / Wikipedia
Odwoływane zawody, kalendarz startów wywrócony do góry nogami, wydatki na treningi na lodowcach, imprezy rozgrywane w deszczu i silnym wietrze. Ocieplenie klimatu nie oszczędza sportowców.
Slalom Gigant w szwajcarskim Adelboden.Stefan Wermuth/Reuters/Forum Slalom Gigant w szwajcarskim Adelboden.

Trwające tydzień międzynarodowe zawody biathlonowe miały się rozpocząć 13 stycznia w Dusznikach-Zdroju. Imprezę wpisaną do kalendarza pod nazwą Pucharu IBU (International Biathlon Union) trzeba było jednak przenieść na Słowację. Prognozy pogody nie pozostawiły złudzeń: zima w dalszym ciągu nie zamierzała do Dusznik zawitać. To samo przerabiano w 2018 i 2016 r. Też trzeba było szukać nowej lokalizacji za granicą.

Na koniec stycznia przyszłego roku w Dusznikach-Zdroju zaplanowano mistrzostwa Europy w biathlonie. Towarzyszy im poważne zobowiązanie – zawody mają być transmitowane w telewizji, nie można ich skasować za pięć dwunasta. Zdanie się na łaskę aury nie wchodzi w grę, trzeba zabezpieczenia na wypadek braku śniegu. Najlepiej wyprodukować własny. Polscy działacze biathlonowi mają w tym względzie doświadczenia – rok temu na okoliczność Pucharu IBU armatki śnieżne pracowały pełną parą. Dzięki temu, że akurat złapał mróz.

Na plusie

Przy obecnych temperaturach na wyraźnym plusie śniegu nie da się nastrzelać armatkami. Ewentualnie można go wyprodukować w fabryce. Wynalazek pod nazwą snow factory to kontener, wewnątrz którego panują ujemne temperatury. Problem w tym, że kontener nie pełni jednocześnie funkcji magazynu. Śnieg trafia na zewnątrz. Jeśli jest za ciepło, długo się nie utrzyma. Takich fabryczek używa się więc raczej w stanie wyższej konieczności – żeby dośnieżyć, a nie naśnieżyć. Miesięczny wynajem to koszt 200 tys. zł. – Dziennie produkuje ona 10 m sześc. śniegu. Wystarcza to na 30 m trasy – dodaje Tomasz Bernat, dyrektor techniczny Polskiego Związku Biathlonu.

Zapobiegliwi organizatorzy powinni więc śnieg zmagazynować. W biathlonowej federacji mają nawet policzone, że na trasy przyszłorocznych mistrzostw Europy powinno trafić około 20 tys.

Polityka 4.2020 (3245) z dnia 21.01.2020; Ludzie i style; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Modlitwy o śnieg"
Reklama