Nauka

Rekreacja bez prokreacji

Szwedzki rynek dóbr seksualnych

Flickr CC by 2.0
Nowe technologie, globalizacja, a nawet wiszące nad światem ocieplenie klimatu powodują szybkie zmiany zachowań seksualnych. Najwięcej pozytywów przynosi Internet.

Dotychczas zarówno media, jak i naukowcy interesowali się najbardziej mroczną stroną Internetu jako platformy seksu, kojarząc go głównie z takimi zjawiskami jak pornografia, prostytucja czy pedofilia. Tymczasem sieć spełnia na tym polu szereg innych ważnych funkcji: pomaga w szukaniu partnera, uświadamia, ułatwiając w niekrępujący sposób zdobywanie potrzebnych informacji, i rozbudza naturalną seksualność użytkowników, nawet jeśli przyglądają się pornografii. Łatwiejszy dostęp do seksualnych gadżetów ożywia życie intymne wielu znudzonym sobą partnerom.

Kristian Daneback, socjolog z Uniwersytetu w Göteborgu, prowadząc badania pod auspicjami sztokholmskiego Instytutu Studiów nad Przyszłością doszedł do wniosku, że znaczna większość internautów pozytywnie odbiera seksualne treści prezentowane w sieci i wykorzystuje je dla siebie, nie naruszając przy tym interesów innych ani też nie stając się dla nikogo ofiarą. Z pewnością, co już dzisiaj widać w Szwecji, tabu będzie coraz mniej ciążyło nad zachowaniami seksualnymi. Staną się one z czasem naturalnie odbieranymi przejawami ludzkiej aktywności. Seks w jeszcze większym stopniu będzie związany z rekreacją niż z prokreacją. W odległej przyszłości drogi seksu uprawianego dla przyjemności i działań podejmowanych w celu zapłodnienia całkowicie się rozejdą – przewidują futurolodzy. Dzieci można zresztą już teraz począć bez seksu.

Coraz powszechniejsza akceptacja homoseksualizmu może wskazywać na początek rozwoju tego rodzaju zachowań. Uwagę szwedzkich naukowców zwrócił fakt, że praktyki homoseksualne podejmują także osoby bez naturalnych skłonności w tym kierunku. Ankieta szwedzkiego urzędu ds. młodzieży wykazała np., że 13 proc. młodych kobiet odbywało stosunki z rówieśniczkami i aż 40 proc. fantazjuje o takich kontaktach. W przypadku mężczyzn odsetek ten jest znacznie niższy (3 i 8 proc.), ale też wykazuje tendencję zwyżkową.

Przyszłość cyberseksu

Czwarta część ankietowanych przyznała się do uprawiania seksu online. – Cyberseks, w którym partnerzy podniecają się wzajemnie w sieci bez kontaktu cielesnego, wykorzystując do tego celu podłączone do komputera kamery i głośniki, daje młodym kobietom większe poczucie wolności – twierdzi jeden z naukowców kierujących badaniami, profesor socjologii z Malmö, Sven-Axel Mansson. Mogą w miarę bezpiecznie zdobywać nowe doświadczenia seksualne zachowując anonimowość.

Przyszłość cyberseksu przedstawiana jest w spektakularny sposób. Już teraz istnieją techniczne możliwości przysyłania obok obrazu i dźwięku także impulsów świetlnych, które można kierować na ciało partnera drażniąc jego strefy erogenne. W literaturze sex fiction można znaleźć wiele tego typu pomysłów aż po wykorzystanie w celach seksualnych zjawiska teleimersji, kochanka np. trójwymiarowego obrazu, który akurat przebywa tysiące kilometrów dalej. Zapowiada się wprowadzenie na rynek robotów seksualnych. Po viagrze przyjdą z pewnością nowe środki farmakologiczne wspomagające seksualną satysfakcję. Szwedzcy seksuolodzy uważają jednak, że tradycyjny sposób przeżywania seksu nadal ma przed sobą przyszłość.

Większą uwagę zwraca się na czekające nas zmiany w etyce i polityce seksualnej. Niektóre z nich mają charakter spontaniczny i nie były wcześniej przedmiotem spekulacji. Kto by przypuszczał na przykład, że kalendarzyk małżeński jako metoda regulacji urodzin stanie się w Szwecji ponownie popularny i politycznie poprawny, tym razem w ramach zielonego (ekologicznego) seksu. Współczesne środki antykoncepcyjne, uważają obrońcy przyrody, nie są bowiem przyjazne środowisku.

Estrogen z pigułek antykoncepcyjnych przedostaje się wraz z moczem kobiet do ścieków i trafia do wód śródlądowych poważnie szkodząc reprodukcji ryb i innych zwierząt. Lateks, z którego produkuje się prezerwatywy, trudno się rozkłada w naturze. RFSU, szwedzkie Stowarzyszenie Oświaty Seksualnej, coraz częściej musi odpowiadać na pytania kobiet o sposoby kontrolowania dni płodnych i bezpłodnych.

Ecoerotyzm

Na rynek, na wzór ekologicznej żywności, zaczęły także trafiać ekologiczne gadżety seksualne, na przykład wibratory ładowane promieniami słonecznymi. Greenpeace ma zresztą na swojej stronie internetowej całą listę takich wyrobów. Zabawki seksualne wyszły w Szwecji z ukrycia, jak tylko państwowe apteki wprowadziły je do asortymentu pod oficjalną nazwą „środki pomocnicze”. Zmienia się też definitywnie ich kształt. Znikają wulgarne atrapy penisa i waginy, nowe gadżety mają ergonomiczny kształt, wykonane są z najdelikatniejszych materiałów i zaprojektowane przez najlepszych dizajnerów korzystających z pomocy seksuologów. Artystyczne opakowania nie ukrywają, co jest w środku, i można je wystawiać na widok publiczny. Te zabawki przyszłości pokazano ostatnio w sztokholmskiej Galerii Wzornictwa. Według zapowiedzi mają się one znaleźć w szwedzkich międzynarodowych sieciach handlowych IKEA oraz H&M.

Instytut Studiów nad Przyszłością zapytał wiele osób ze świata nauki, kultury i polityki, jak sobie wyobrażają nadchodzące zmiany w polityce seksulnej. Producentka filmowa Mia Engberg przewiduje zanik zaimków osobowych „on” i „ona” i zastąpienie ich jednym zaimkiem „ono” (stworzenie ludzkie). Pojawia się bowiem wiele wariantów płci: kobieta z penisem, mężczyzna z biustem, transseksualiści, panseksualiści, transwestyci, zmiennopłciowi... Przykład południowoafrykańskiej biegaczki na średnich dystansach Caster Semenya pokazuje, że społeczeństwa nie bardzo sobie radzą z takimi zmianami, chociaż przewidywał je już Darwin. Dzięki wyrafinowanej i pozbawionej ubocznych skutków kuracji hormonalnej wszyscy (także mężczyźni) będą mogli rodzić i karmić dzieci, przewiduje producentka. Zniknie problem aborcji, ponieważ płodność będzie można tłumić i przywoływać na życzenie bez konieczności łykania pigułek. Zdaniem Mii Engberg, „odejdzie w zapomnienie władza Kościoła katolickiego nad polityką seksualną”.

Partner socjalny

Ogromne zmiany zajdą na rynku usług seksualnych, przewiduje Anna Gavanas, socjolog szwedzkiej służby zdrowia. Podobnie jak w przypadku osobistego trenera czy coacha, coraz więcej osób stać będzie na wynajęcie partnera, zarówno mężczyzny jak i kobiety, żeby przez jakiś czas był ich towarzyszem, nie tylko w łóżku. Usługa ta będzie w przyszłości mieć bardziej socjalny charakter. Jak wiadomo, rynek usług seksualnych ciągle nosi piętno niewolnictwa, dotykającego zwłaszcza kobiet. W Szwecji prostytucja jest z tego powodu zabroniona. Gavanas liczy na szybkie międzynarodowe regulacje i objęcie ochroną związkową pracowników tego sektora. Również inne formy przemocy wobec kobiet muszą zniknąć. Raporty ONZ i Światowej Organizacji Zdrowia WHO ostrzegają, że co piąta kobieta będzie w przyszłości zgwałcona, co trzecia padnie ofiarą innej przemocy.

W podobnym tonie wypowiada się Birgitta Ohlsson, która mimo zaawansowanej ciąży została ostatnio w szwedzkim rządzie ministrem ds. współpracy europejskiej. W jednym z pierwszych wywiadów, zaraz po nominacji, Ohlsson ostro skrytykowała przypadki naruszania (seksualnych) praw człowieka w nowych krajach członkowskich UE i powiedziała, że nie wyklucza udziału w warszawskiej paradzie gejów latem tego roku. Ostatnio uczestniczyła w podobnej imprezie w Wilnie. Szwedka domaga się też prawa do aborcji na całym obszarze Unii.

Polityka 24.2010 (2760) z dnia 12.06.2010; Świat; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Rekreacja bez prokreacji"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jaka jest granica między normalnością a chorobą psychiczną?

Norma psychiczna – czy to w ogóle możliwe, by ją ustalić.

Anna Tylikowska
22.11.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną