Gaz z węgla płynie

Gorączka pod stopami
Jeśli uda się opanować technologię zgazowania węgla w jego naturalnych złożach, to Polska stanie się prawdziwą potęgą energetyczną. Większą, niż wieszczą to dziś optymiści liczący na zasoby gazu z łupków.
Gaz syntezowy może być użyty do produkcji elektryczności lub do ogrzewania domów.
Todbaker/Flickr CC by SA

Gaz syntezowy może być użyty do produkcji elektryczności lub do ogrzewania domów.

Nastąpi z czasem taka epoka, że węgla nie będziemy wydobywać z ziemi, a będzie on w niej zamieniany na gazy palne” – zapowiadał pod koniec XIX w. Dimitrij Mendelejew, wybitny rosyjski chemik. Może stoimy na jej progu, bo kilkanaście państw – w tym USA, Australia, Indie, Chiny i RPA – na dobre zabrało się do opanowania przemysłowych technologii podziemnego zgazowania węgla. Byłaby to konkurencja dla gazu ziemnego i recepta na zagospodarowanie olbrzymich pokładów węgla leżących bardzo głęboko lub w cienkich złożach nieopłacalnych do eksploatacji metodą górniczą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną