O komarach i ludziach

Rojenia o braku bzyczenia
Być może współczesna technologia pozwoli nam pozbyć się raz na zawsze uprzykrzających życie owadów. Ale czy to dobry pomysł?
Południowy komar domowy. Roznosi malarię i wirusa gorączki zachodniego Nilu. Jego genom został niedawno dokładnie opisany. Uczeni mają nadzieję, że pomoże to walczyć z tymi groźnymi chorobami.
James Gathany/CDC

Południowy komar domowy. Roznosi malarię i wirusa gorączki zachodniego Nilu. Jego genom został niedawno dokładnie opisany. Uczeni mają nadzieję, że pomoże to walczyć z tymi groźnymi chorobami.

Bezchmurne niebo, ciepło, kwitnące kwiaty i zieleniące się drzewa. Prawdziwy raj. Tak było w kwietniu tego roku. Ale te wiosenne dni okazały się wspaniałe nie tylko za sprawą wyjątkowo sprzyjającej aury: nad naszymi głowami nie brzęczały jeszcze chmary kąsających owadów. Te stworzenia rok w rok psują nam każdy wypad na łono natury. Gdy w maju robi się cieplej, atak przypuszczają malutkie gryzące meszki, do których szybko dołączają zastępy komarów. I tak jesteśmy nękani do jesieni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną