Sportowcy elektroniczni na start!

Cyfrowa liga mistrzów
Potrójne złoto i potrójne srebro. Z takim wynikiem polscy zawodnicy zakończyli europejski festiwal sportów elektronicznych. Polski e-sport rośnie w siłę. Choć nie bez przeszkód.
Mistrz World Cyber Games - Kamil Zalewski (po prawej) i złoty medalista w Counter-Strike - Wiktor Wojas z pucharem dla Polski.
materiały prasowe

Mistrz World Cyber Games - Kamil Zalewski (po prawej) i złoty medalista w Counter-Strike - Wiktor Wojas z pucharem dla Polski.

Gra Asphalt. To w niej startuje Kamil Zalewski alias PLANET.
Materiały promocyjne

Gra Asphalt. To w niej startuje Kamil Zalewski alias PLANET.

Zorganizowane po raz pierwszy w Warszawie rozgrywki Samsung Euro Championship (SEC) pokazały, że polski cybersport może pochwalić się nie tylko światowej klasy graczami, lecz także liczną i zaangażowaną publicznością.

Nigdy nie zapomnę momentu, kiedy w Berlinie wszedłem na podium, trzymając biało-czerwoną flagę – wspomina Kamil Zalewski (PLANET). W ubiegłym roku wygrał podczas SEC w Niemczech, mistrzowską klasę potwierdził podczas rozgrywek w Warszawie, a oprócz nagrody otrzymał bilet na światowy finał World Cyber Games w Busan w Korei Płd. PLANET startuje w grze Asphalt. Konkurencja polega na ściganiu się na wirtualnej trasie samochodowego rajdu; zawodnik zamiast trzymać kierownicę, ściska w rękach telefon komórkowy. To na jego ekranie rozgrywa się akcja – bezwzględna walka z przeciwnikiem, który nieopodal wpatruje się w swój telefon.

Światowa klasa

Niby nic wielkiego, Asphalt to jedna z gier, które szybko zyskują popularność wśród użytkowników tzw. smartfonów, wielofunkcyjnych telefonów komórkowych będących w istocie małymi komputerkami. – Jedna rozgrywka to kilka minut, można więc zagrać wszędzie, w autobusie czy stojąc w kolejce – opowiada Zalewski. Większość ludzi korzysta z tej możliwości, grając dla rozrywki i zabicia czasu. PLANET, 31-latek, gra, żeby być najlepszym. Na świecie. By dojść do drugiego miejsca w światowym rankingu, rozegrał w Internecie za pomocą swej komórki 2100 pojedynków, 2023 wygrał.

Polska po raz pierwszy gościła wydarzenie, które dla fanów gier komputerowych jest tym, czym Euro 2012 dla kibiców piłki nożnej. Wcześniej Samsung Euro Championship odbywały się w Niemczech. – W tym roku wybraliśmy Polskę, bo macie światowej klasy graczy, a ponadto z naszych badań wynika, że Polacy bardzo interesują się grami komputerowymi jako formą spędzania wolnego czasu – tłumaczy Kyung Sik Choi, prezes Samsung Electronics Polska, główny sponsor mistrzostw.

W warszawskich zawodach zmierzyło się ok. 250 e-sportowców z całej Europy. Obok Kamila Zalewskiego na podium jako drugi w grze Asphalt stanął Krzysztof Jarnicki Krzychos. Dwa pierwsze miejsca przypadły także polskim zespołom specjalizującym się w League of Legends. Artur Bloch (Nerchio) o mały włos wygrałby w kultowej grze StarCraft, ciągle ma jednak szansę na poprawę wyniku w Busan. W końcu drużyna AGAiN – Złota Piątka od lat triumfująca w grze zespołowej Counter-Strike – pokonała w pewny sposób ukraiński zespół NaVi. Emocje kibiców wypełniających po brzegi halę warszawskich Expo XXI przypominały atmosferę podczas najważniejszych meczów siatkówki.

Czym jest e-sport? To świat, w którym granie jest nie tylko rozrywką, tu koncentrują się zarówno emocje, jak i pieniądze. To świat jak najbardziej realnych zmagań i współzawodnictwa ludzi, którzy by osiągnąć mistrzostwo, ciężko pracują, trenując wiele godzin dziennie. Wspomaga ich w tym wysiłku coraz bardziej złożona infrastruktura: sponsorzy, trenerzy, menedżerowie, turnieje, ligi, wyspecjalizowane media i wyrafinowana publiczność.

W naszej rodzinie grają wszyscy – przyznaje Janusz Kubski, słynny Hayabusa, ojciec polskiego e-sportu, a prywatnie tata Filipa, który jako Neo zdobył pięć tytułów mistrza świata, a w 2007 r. miano najlepszego gracza świata. – Dzieci miały z komputerami kontakt już od najmłodszych lat, wykorzystując je nie tylko do zabawy, ale i nauki. Prawdziwe granie rozpoczęło się jednak dopiero wtedy, gdy pojawił się Internet. Nie trzeba już było walczyć z nudną i przewidywalną maszyną, można było zmierzyć się z realnym przeciwnikiem. E-sport w Polsce nie miał łatwego dzieciństwa, jeszcze na przełomie stuleci kto chciał sobie pograć, korzystał z kawiarenki internetowej oferującej szybkość łączy potrzebną do grania w sieci. – Najprawdopodobniej pierwszy turniej został rozegrany w Polsce w 1997 r. podczas targów Gambleriada. Na warszawskim Torwarze udało się z olbrzymim trudem zestawić siedem komputerów, na których rozgrywano kultowego Quake’a. To zaledwie rok po pierwszym QuakeConie, legendarnej już amerykańskiej imprezie, matce turniejów gier komputerowych – przypomina Kubski, starannie dokumentujący historię e-sportu.

Dziś rytm e-sportu wyznacza gęsty kalendarz imprez, którym rządzi Electronic Sports World Cup i World Cyber Games. Pod pierwszą nazwą kryje się system rozgrywek, które podobnie jak w piłce nożnej prowadzą do kulminacji w postaci mistrzostw świata. World Cyber Games, zorganizowane po raz pierwszy w 2000 r., mają status olimpiady, zawodnicy i zespoły mające ubiegać się o najwyższe laury wyłaniani są podczas eliminacji już w 70 krajach świata. Bieżącą pracę e-sportu organizują ligi, jak cybersport.pl i ESL, czyli allplay.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną