Co naukowcy wiedzą o społeczeństwie

Reformy na czas określony
Rozmowa z dr Anną Baranowską-Rataj, demografką, laureatką Nagrody Naukowej POLITYKI, o tym, co wiedzą o społeczeństwie naukowcy, a ignorują politycy.
„Obecnie często pary latami mieszkają razem, nie formalizując swojego związku, coraz częściej dzieci rodzą się poza małżeństwem, jest coraz więcej rozwodów”.
John Oswald

„Obecnie często pary latami mieszkają razem, nie formalizując swojego związku, coraz częściej dzieci rodzą się poza małżeństwem, jest coraz więcej rozwodów”.

Dr Anna Baranowska-Rataj, adiunkt w Instytucie Statystyki i Demografii w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Przemysław Chrostowski

Dr Anna Baranowska-Rataj, adiunkt w Instytucie Statystyki i Demografii w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

„Nie chodzi o to, by było więcej ludzi na świecie, ale by ich liczba nie malała w sposób zagrażający dobrostanowi społeczeństwa”.
Miriam Kaina/PantherMedia

„Nie chodzi o to, by było więcej ludzi na świecie, ale by ich liczba nie malała w sposób zagrażający dobrostanowi społeczeństwa”.

materiały prasowe

Polityka

Ewa Wilk: – Jak jest pani zatrudniona?
Anna Baranowska-Rataj: – W SGH, w Instytucie Statystyki i Demografii na stanowisku adiunkta jestem zatrudniona na czas określony. To taki standardowy kontrakt, szczerze mówiąc nawet nie pamiętam, na jak długo. Jednocześnie dzięki wsparciu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dostałam stypendium w ramach programu Mobilność Plus na projekt badawczy w Szwecji.

Pytam, bo badała pani m.in. wpływ umów śmieciowych na to, kiedy młodzi ludzie zakładają rodziny, czy i ile chcą mieć dzieci. Wydaje się oczywiste, że bez stałej, pewnej pracy się nie decydują.
To był przedmiot mojej pracy doktorskiej i ku swemu zaskoczeniu nie znalazłam żadnych dowodów na to, że zatrudnienie na czas określony powoduje odkładanie ważnych decyzji, jak opuszczenie domu rodzinnego czy też założenie własnej rodziny. Liczy się, czy ktoś ma pracę, natomiast typ umowy nie ma większego znaczenia.

Młodzi Polacy pogodzili się z tym, że pracować będą już tylko „pozakodeksowo”?
Nie sądzę, że to akceptują – pytanie, czy mają wybór. Z jednej strony lepiej, żeby mieli pracę na czas określony, niż żeby pracowali na czarno. Z drugiej warto zapytać o przyczyny, dla których pracodawcy, mogąc zaoferować stałą pracę, decydują się na elastyczne formy zatrudnienia. W międzynarodowych badaniach porównawczych stwierdziliśmy, że młodzi są częściej zatrudniani na czas określony w tych krajach, gdzie przedsiębiorstwa są mniej pewne perspektyw swego rozwoju. W Polsce wiele miejsc pracy powstaje w małych przedsiębiorstwach, utworzonych stosunkowo niedawno i dysponujących niewielkim kapitałem. Takim pracodawcom trudno przewidzieć, na jak długo będą potrzebować określonego pracownika. Poza tym małym i średnim przedsiębiorstwom trudniej jest poradzić sobie z kryzysem. W badaniach, które obecnie prowadzimy z dr Igą Magdą z SGH, staramy się zwrócić uwagę właśnie na to, jak wielkość firm i gwałtowność zmian w ich otoczeniu biznesowym wpływają na stabilność oferowanego zatrudnienia.

Pracodawca chce mieć tanią siłę roboczą, to naturalne. Umowy zlecenia mu to fantastycznie ułatwiają.
Ten rodzaj umów jest przewidziany także w prawie pracy w innych krajach europejskich, jednak aż tak często się go nie stosuje. Znów pojawia się kwestia warta zbadania. Czy polscy pracodawcy rzeczywiście nie chcą zatrzymać dobrych pracowników? A może wobec pewnych grup pracowników mogą sobie pozwolić na gorsze warunki zatrudnienia, wiedzą bowiem doskonale, że łatwo znajdą innych. Zaostrzenie przepisów może przynieść skutki odwrotne do oczekiwanych. Lepiej poszukać powodów, dla których pewne grupy pracowników mają słabą siłę przetargową na rynku pracy.

Praca jest coraz mniej pewna, mamy coraz mniej dzieci, żyjemy coraz dłużej – na naszych oczach odbywa się niebywała przemiana ludzkiego społeczeństwa. Czy to dało nowy impuls demografii?
Demografia do niedawna w dużej mierze opisywała trendy dotyczące dzietności, migracji czy też umieralności i, opierając się na nich, przygotowywała prognozy. Ale trendy stały się mniej przewidywalne, gdyż kompletnie zmieniły się warunki, w jakich żyjemy i pracujemy. Zmienił się sposób myślenia o tym, czym jest rodzina. Teraz demografia jest fascynującą dyscypliną, ponieważ integruje wiedzę z socjologii, ekonomii, psychologii społecznej. Bez zrozumienia, jak ludzie funkcjonują na rynku pracy, jakimi kierują się wartościami, co jest ważne w ich życiu, trudno zrozumieć obecną różnorodność wzorców formowania rodzin.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj