Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Anty-Machiavelli

Marta Nussbaum i jej filozofia emocji

Martha Nussbaum po odebraniu Nagrody Księcia Asturii za wybitne osiągnięcia w dziedzinie nauk społecznych. Martha Nussbaum po odebraniu Nagrody Księcia Asturii za wybitne osiągnięcia w dziedzinie nauk społecznych. Juan Manuel Serrano/AP / EAST NEWS
Martha Nussbaum przekonuje o znaczeniu emocji w demokratycznej polityce z taką samą żarliwością, z jaką walczy o intelektualną uczciwość w filozofii.
materiały prasowe

Pytania o reguły, jakie powinny rządzić polityką, nurtują filozofów szczególnie od czasu, gdy w brutalny sposób zajął się nimi Niccolo Machiavelli, pisząc traktat „Książę”. I stają się palące, gdy na jaw wychodzą takie kwestie, jak torturowanie więźniów przez służby specjalne demokratycznych państw. Machiavelli nie miał wątpliwości, że odpowiedzialność władcy różni się od odpowiedzialności jego poddanych, tym samym nie może być krępowana regułami dobrego postępowania, wywodzonymi z kodeksów etycznych. Władca może czytać Ewangelię, byle, broń Boże, nie stosował się do niej, rządząc – jego obowiązkiem nie jest zapewnienie sobie i poddanym zbawienia, lecz trwanie republiki.

To zadanie daje władcy prawo do kłamstwa, a nawet – jak przekonywał najwybitniejszy XX-wieczny kontynuator Machiavellego Carl Schmitt – do zawieszania prawa. To właśnie zdolność do wprowadzenia stanu wyjątkowego jest cechą prawdziwego suwerena. Czyżby zatem ostatnim polskim suwerennym władcą był Wojciech Jaruzelski?

Machiavelli pisał „Księcia” w połowie ubiegłego tysiąclecia i coś ważnego po drodze się wydarzyło, a Schmitta warto czytać, pamiętając o doświadczeniach nazizmu i innych ekscesach XX w., z polskim stanem wojennym włącznie. Wydarzeniem, które przewróciło filozofię polityczną, jest wynalazek liberalnej demokracji, czyniący suwerenem nie władcę, lecz lud, przypomina Martha Nussbaum, najbardziej znana, a prawdopodobnie i najwybitniejsza współczesna amerykańska filozofka. W swej najnowszej książce „Political Emotions. Why Love Matters for Justice” (Polityczne emocje. Dlaczego miłość ma znaczenie dla sprawiedliwości) dowodzi, że siła demokratycznej polityki nie płynie ze strachu przed władzą ani z uznania konieczności zimnych reguł racji stanu.

Polityka 1.2015 (2990) z dnia 28.12.2014; Nauka; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Anty-Machiavelli"
Reklama