Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Nauka

Wyjący z wilkami

Na tropie dzikiego zwierza w Karpatach

Brytyjscy studenci tropiący wilka znaleźli ślady rysia, droga na Romankę. Brytyjscy studenci tropiący wilka znaleźli ślady rysia, droga na Romankę. Anna Maziuk, Michał Figura
Czasem za tropem idzie się przez 20 km, często w mrozie, po śniegu, w rakietach i z ciężkim plecakiem. Są w Polsce ludzie, co tak chodzą śladami wilków. Nie żeby na nie polować, ale by je badać i chronić.
Michał Figura przy fotopułapce, Romanka.Anna Maziuk, Michał Figura Michał Figura przy fotopułapce, Romanka.

Stowarzyszeni z wilkiem. Lornetka, przypięty do paska GPS, ale najważniejszy jest instynkt, bo żeby tropić wilki, trzeba myśleć jak one. Wchodząc do lasu, Sabina Pierużek-Nowak nigdy nie szuka ich na oślep. – Patrzę na mapę, wybieram duży, zwarty fragment lasu, rozglądam się wokół i zastanawiam, gdzie, będąc wilkiem, szukałabym bezpiecznego ukrycia przed ludźmi, które miejsca bym znakowała, gdzie bym odpoczywała. Zwykle to się sprawdza.

Chętnych, żeby tak chodzić i w poszukiwaniu wilczych śladów wpatrywać się w ziemię, nie brakuje.

Polityka 6.2015 (2995) z dnia 03.02.2015; Na własne oczy; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Wyjący z wilkami"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >