Czy czeka nas światowa rewolucja w branży lotniczej

Zespół w zespół
Gdy polecimy na Marsa, nie weźmiemy ze sobą części zamiennych, tylko drukarkę 3D. Trzeba jednak wymyślić, jak wydrukować części do samolotów. W tym celu polskie firmy lotnicze zjednoczyły siły z administracją publiczną. Inne branże też planują współpracę przy poszukiwaniu przełomowych technologii.
Uroda programów sektorowych polega na tym, że przez swój mechanizm zmusiły konkurujące ze sobą firmy do kompromisów i większej integracji.
Marek Sobczak/Polityka

Uroda programów sektorowych polega na tym, że przez swój mechanizm zmusiły konkurujące ze sobą firmy do kompromisów i większej integracji.

Na początku czerwca tego roku zakłady lotnicze w Mielcu trafiły do mediów. Na wzmiankę o tym, że przez przegrany przetarg dla armii firma zmniejsza zatrudnienie, dziennikarze z miejsca zainteresowali się tym, co się dzieje na halach montażowych, gdzie składa się 40-letni model helikoptera. Jednak już nie tym, co się dzieje w sąsiednich pomieszczeniach – laboratoriach zakładów. Tam inżynierowie z PZL Mielec do spółki z naukowcami i innymi firmami pracują nad technologiami, które mają szansę zrewolucjonizować światową branżę lotniczą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj