Do czego jest zdolny umysł szympansa

Liczą, uczą i malują
O tym, do czego zdolny jest umysł szympansa, opowiada prof. Tetsuro Matsuzawa, dyrektor Primate Research Institute w Kioto i jeden z najwybitniejszych badaczy tych małp.
Prof. Tetsuro Matsuzawa z szympansem
AN

Prof. Tetsuro Matsuzawa z szympansem

Szympansy są bardzo przywiązane do swoich terytoriów i potrafią w obronie terenu swojej grupy zabijać.
Matthew Tabaccos/Barcroft Medi/Getty Images

Szympansy są bardzo przywiązane do swoich terytoriów i potrafią w obronie terenu swojej grupy zabijać.

Zarówno szympansy, jak i ludzie większą uwagę zwracają na twarz niż na inne partie ciała.
Stan Osolinski/Getty Images

Zarówno szympansy, jak i ludzie większą uwagę zwracają na twarz niż na inne partie ciała.

Marcin Rotkiewicz: – Od wielu lat analizuje pan zdolności umysłowe naszych małpich kuzynów. Co najbardziej pana zaskoczyło, a może nawet zaszokowało?
Tetsuro Matsuzawa: – Badaliśmy w Kioto pamięć roboczą szympansów. W tym celu wymyśliliśmy zadanie: na ekranie komputera pojawiały się rozrzucone losowo arabskie cyfry: od 1 do 9. Następnie zakrywały je identycznej wielkości białe kwadraty. Szympansy miały je dotykać palcem w kolejności – komputer został wyposażony w ekran dotykowy – a zatem najpierw 1, potem 2, 3 i tak do 9. Film pokazujący to doświadczenie można znaleźć na YouTube, wpisując słowa chimpanzee memory.

Byłem ogromnie zaskoczony, gdy jednemu z naszych szympansów, pięcioipółletniemu samcowi Ayumu, wystarczyło zaledwie 0,67 sekundy, by zapamiętać, jak te dziewięć cyfr zostało rozrzuconych po ekranie. On był najszybszy, ale w ogóle młode szympansy biją w tym zadaniu ludzi na głowę. To był szok dla świata naukowego, bo umysł człowieka uważano za niedościgniony w świecie zwierząt.

Żeby przeprowadzić ten eksperyment, musiał pan wcześniej nauczyć szympansy rozpoznawać kolejność cyfr.
Są one w stanie nie tylko zapamiętać kolejność cyfr, ale także rozumieć, że np. „3” oznacza trzy przedmioty, czyli pojmują tzw. aspekt kardynalny liczb.

Jak pan sprawdzał, czy rzeczywiście wiedzą, co oznaczają cyfry, i nie jest to tylko kojarzenie znaków wyuczone za pomocą nagród?
Na ekranie komputera wyświetlało się np. pięć niebieskich szczoteczek do zębów. Wtedy szympans, żeby poprawnie rozwiązać zadanie, powinien – w dowolnej kolejności – nacisnąć: arabską cyfrę „5”, symbol koloru „niebieski” i symbol oznaczający szczoteczkę. Ponieważ w doświadczeniu mogło losowo pojawić się 13 innych przedmiotów, i to w 11 kolorach, oznaczało to, że szympansy, naciskając prawidłową kombinację, rozumiały, co kryje się za symbolem danej liczby. Oczywiście nie potrafiły tego zrobić od razu, tylko uczyły się podczas treningu. I z rozumieniem znaczenia cyfr szło im wolniej niż nauczeniem się, że dany symbol oznacza określony kolor, a inny przedmiot.

Wróćmy do tej niesamowitej fotograficznej pamięci szympansów. Skąd się u nich wzięła?
Szympansy są bardzo przywiązane do swoich terytoriów i potrafią w obronie terenu swojej grupy zabijać. Samce co pewien czas patrolują granice terytorium i jeśli spotkają pojedynczego samca z obcej społeczności, mogą go śmiertelnie pobić. Dlatego szybkie policzenie, jak wielu jest wrogów i gdzie się znajdują, ma ogromne znaczenie.

Druga kwestia to poszukiwanie jedzenia. Kiedy szympansy patrzą np. na figowce, widzą owoce różniące się kolorem: czerwone są dojrzałe i bardzo smaczne, a zielone nie. To są duże drzewa, zatem muszą błyskawicznie ocenić – bo przy takim cennym źródle pokarmu pojawią się szybko inne osobniki z grupy – dokąd należy się wspiąć w pierwszej kolejności.

Nasz wspólny przodek z szympansami, który żył ok. 6 mln lat temu, najprawdopodobniej posiadał taką właśnie pamięć fotograficzną. Zdolność tę utraciliśmy na rzecz innych funkcji poznawczych, np. mowy.

W czym jeszcze szympansy są lepsze od nas?
W rozpoznawaniu na zdjęciach twarzy odwróconych do góry nogami. Jak również w kojarzeniu twarzy danej osoby z jej głosem.

Pański zespół przeprowadził m.in. ciekawe eksperymenty dotyczące zdolności plastycznych szympansów.
Zacznijmy od tego, że one uwielbiają malować i mają swoje indywidualne style. A rezultaty tego są, hmm…, dość abstrakcyjne.

Ich malunki bez większych problemów mogłyby zawisnąć w galeriach sztuki współczesnej.
10 lat temu przygotowaliśmy wystawę „Apes and Arts” („Małpy i Sztuka”). Na ścianach powiesiliśmy kolekcję obrazów namalowanych przez szympansy i inne małpy człekokształtne. Powstała trochę przez przypadek – kiedyś wysłałem obrazki naszej szympansicy Ai do znajdującej się w Kalifornii gorylicy Koko, którą nauczono znaków języka migowego. W zamian otrzymaliśmy jej malunki. Podobna wymiana nastąpiła z szympansicą Washoe z USA, też znającą język migowy, oraz samcem bonobo Kanzi, posługującym się specjalnym językiem obrazkowym wymyślonym dla małp. Mam więc zgromadzone obrazy słynnych małp człekokształtnych.

A wracając do eksperymentów dotyczących malowania, jeden z moich studentów wpadł na pomysł, żeby zaprezentować ludzkim dzieciom i szympansom rysunki małpich twarzy, ale z brakującymi elementami, np. bez jednego lub dwojga oczu albo bez ust. Wszystkie siedem szympansów biorących udział w eksperymencie tylko zamalowywało kontury twarzy. Podobnie robiły dzieci poniżej trzeciego roku życia. Natomiast starsze zaczynały dorysowywać brakujące elementy. My, ludzie, dzięki wyobraźni wiemy, że tam czegoś brakuje. Moja interpretacja jest taka, że szympansy zwracają uwagę tylko na to, co jest obecne na obrazku.

Przeprowadziłem też prywatny eksperyment. Pokazałem wspomnianej już szympansicy Ai obrazek w książeczce dla dzieci traktującej o małpach, na którym ja i ona stoimy tyłem, a w tle widać dolinę z zamkiem. Co ciekawe, zamalowała nas i zamek. To sugeruje, że percepcja wzrokowa jest podobna, bo ludzie też zwróciliby najpierw uwagę na te właśnie elementy rysunku.

Jednak badania z zastosowaniem urządzenia pozwalającego obserwować, na czym koncentruje się wzrok, wykazały różnice.
Zarówno szympansy, jak i ludzie większą uwagę zwracają na twarz niż na inne partie ciała. Natomiast wzrok małp patrzących na obrazek szybciej przeskakuje z jednego punktu do drugiego. W trakcie pewnego eksperymentu ludzkim dzieciom i szympansom pokazywano film, na którym młoda kobieta nalewa sok z butelki do szklanki. Małpy patrzyły na obiekty, a wzrok dzieci cały czas przeskakiwał z twarzy kobiety na butelkę i szklankę i z powrotem. To oznacza, że kontekst społeczny jest dla nas ważniejszy.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną