Socjologowie o Polsce resortowej

Samotna gra w kręgle
Widmo Polski podzielonej na resorty straszy od lat. Kolejni reformatorzy obiecywali, że się z tym rozprawią i w ten sposób odblokują rozwój kraju. Do ich grona dołączył wicepremier Mateusz Morawiecki. Czy da radę?
W Polsce resorty zamiast współpracować, konkurują ze sobą, co uniemożliwia realizowanie projektów horyzontalnych, wymagających współdziałania wielu sił.
pressmaster/PantherMedia

W Polsce resorty zamiast współpracować, konkurują ze sobą, co uniemożliwia realizowanie projektów horyzontalnych, wymagających współdziałania wielu sił.

Zwrot „Polska resortowa” opisuje taki podział i stan zarządzania, przy którym ministerstwa, agencje i organy administracji bardzo słabo się ze sobą komunikują, a zamiast porozumiewać się, koncentrują na pilnowaniu i powiększaniu stanu posiadania. Niczym w epoce feudalnej prestiż instytucji i jej kierownictwa w większym stopniu zależy od zasobów, jakie kontroluje, a w mniejszym od efektywności realizacji zadań publicznych. W rezultacie resorty zamiast współpracować, konkurują ze sobą, co utrudnia lub uniemożliwia realizowanie projektów rozwojowych wymagających współdziałania wielu sił.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj