Dlaczego matematyka jest jak drzewo?

Nie/obliczalny optymista
Rozmowa z Maciejem Dołęgą, doktorem nauk matematycznych, laureatem Nagrody Naukowej POLITYKI w dziedzinie nauk ścisłych.
„Początkowo matematyka nie była uznawana za naukę, lecz za sztukę”.
Richard Hylerstedt/EyeEm/Getty Images

„Początkowo matematyka nie była uznawana za naukę, lecz za sztukę”.

Karol Jałochowski: – W pracy doktorskiej badał pan, cytuję, „strukturę wielomianów Kerova, będących jednym z najważniejszych narzędzi w asymptotycznej teorii reprezentacji grup permutacji”. Może więc jednak pan zacznie.
Maciej Dołęga: – Coś mam powiedzieć… Ale co?

Cokolwiek.
OK. Zajmuję się głównie kombinatoryką. To jest prosta matematyka, którą można robić na palcach – prawie. Bo trzeba powiedzieć, że współczesna matematyka jest bardzo mocno sformalizowana.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj