Jak rozmawiać w czasach post-prawdy

Ja mam rację, a ty jesteś idiotą
Publiczne debaty stają się coraz ostrzejsze, stanowiska coraz bardziej spolaryzowane, ładunek emocji toksyczny. Dlaczego tak trudno porozumieć się ponad podziałami?
Organizatorzy kampanii wyborczych kandydatów na prezydenta USA w 1964 r. Lyndona B. Johnsona i Barry'ego M. Goldwatera wynajęli po połowie budynku w St. Louis. Dziś byłoby to chyba niemożliwe.
Bettman Archive

Organizatorzy kampanii wyborczych kandydatów na prezydenta USA w 1964 r. Lyndona B. Johnsona i Barry'ego M. Goldwatera wynajęli po połowie budynku w St. Louis. Dziś byłoby to chyba niemożliwe.

Davos, Światowe Forum Ekonomiczne. Przy sześciu stolikach w różnych częściach sali zasiadają uczestnicy gry: biznesmeni, politycy, celebryci, naukowcy, artyści. Organizatorzy objaśniają reguły. Każdy zespół złożony z kilku osób, które wcześniej się nie znały, otrzymuje listę pytań dotyczących kwestii takich, jak kara śmierci, aborcja, eutanazja, globalne ocieplenie, pozytywna dyskryminacja, miejsce religii w życiu publicznym itp. Uczestnicy mają 50 minut na przedyskutowanie kontrowersyjnych tematów oraz uzgodnienie wspólnych wartości i priorytetów, na określenie tożsamości swego zespołu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj