Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Nauka

Diagnostyczny beton

Testy projekcyjne od dawna budzą kontrowersje

Jeden z rysunków stosowanych w teście Rorschacha Jeden z rysunków stosowanych w teście Rorschacha Spencer Sutton / BEW
Rozmowa z dr. Andrzejem Śliwerskim o tym, jak nierzetelne testy psychologiczne mogą krzywdzić ludzi.
Pięć lat temu na kilku polskich uczelniach studenci i wykładowcy protestowali przeciw stosowaniu testów projekcyjnych.Science && Society Picture Library/Getty Images Pięć lat temu na kilku polskich uczelniach studenci i wykładowcy protestowali przeciw stosowaniu testów projekcyjnych.

Marcin Rotkiewicz: – Dlaczego sprawa tzw. testów projekcyjnych dotyczy każdego z nas?
Andrzej Śliwerski: – Bo może się zdarzyć, że będziemy mieć w sądzie sprawę np. o przyznanie opieki nad dziećmi. Biegły psycholog wyda wówczas o nas opinię na podstawie badania, które przeprowadzi za pomocą testu projekcyjnego. A będzie ona brzmiała następująco: pan Kowalski ma zaburzenie osobowości. Może więc lepiej trzymać dzieci z daleka od niego – uzna sąd. Problem w tym, że testy projekcyjne to bardzo nierzetelne narzędzia, więc prawdopodobieństwo błędnej diagnozy i opinii jest ogromne.

Opinie psychologiczne dla sądów są również wydawane w znacznie większego kalibru sprawach, np. oskarżeniach o pedofilię. A wtedy Kowalskiemu grozi więzienie, zatem biegły, posługując się testami projekcyjnymi, może wyrządzić sporo zła.

Pięć lat temu na kilku polskich uczelniach studenci i wykładowcy protestowali przeciw stosowaniu takich testów, zakładając koszulki z napisem „Psychologia to nauka nie czary”. Pan brał aktywny udział w tej akcji, a POLITYKA (9/12) obszernie ją opisała. Czy ta akcja przyniosła jakieś efekty?
Zacznę od pozytywów. Przy Komitecie Psychologii PAN powstała Komisja ds. Testów Psychologicznych, która rok po naszej akcji wydała pierwszy numer swojego biuletynu. I stwierdziła w nim, że Test Drzewa [badany proszony jest o narysowanie drzewa, a sposób, w jaki to zrobi, podlega interpretacji psychologa – przyp. MR] jest nierzetelnym narzędziem diagnostycznym, które powinno zostać wycofane z użycia, a jego stosowanie może być szkodliwe dla osób diagnozowanych.

Polityka 16.2017 (3107) z dnia 18.04.2017; Nauka; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Diagnostyczny beton"
Reklama