Nauka

Balans w bzyczeniu

Z czego się bierze niezwykła pożyteczność trzmieli

„W kwiatach o długich kielichach, jak u fasolki, sięgnąć do nektaru na jego dnie mogą tylko trzmiele o długich językach”. „W kwiatach o długich kielichach, jak u fasolki, sięgnąć do nektaru na jego dnie mogą tylko trzmiele o długich językach”. Michael Durham/Minden Pictures
Rozmowa z entomologiem prof. Davem Goulsonem o tym, że nie doceniamy sympatycznych trzmieli, wykorzystujemy je i nie dbamy o nie, a powinniśmy.
Prof. Dave Goulson, biolog z uniwersytetu w Sussex, badacz trzmieli i działacz ruchu na rzecz ochrony przyrodyArchiwum Prof. Dave Goulson, biolog z uniwersytetu w Sussex, badacz trzmieli i działacz ruchu na rzecz ochrony przyrody

Agnieszka Krzemińska: – Większość dzieci boi się latających bąków, pszczół czy os, ale pan, jak czytamy w książce, od dzieciństwa z zamiłowaniem łapał owady i je hodował.
Dave Goulson: – Dzieci nie boją się insektów. Gdy biorę grupy 5–8-latków na wycieczki przyrodoznawcze, wszyscy, piszcząc z radości i podniecenia, biegają po łące, łapiąc owady. Dopiero jako nastolatki zaczynają się ich bać i brzydzić. Sądzę, że wyrastamy z ciekawości natury, bo mieszkając w miastach, mamy z nią za mało kontaktu, a człowiek boi się tego, czego nie zna.

Polityka 25.2017 (3115) z dnia 20.06.2017; Nauka; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Balans w bzyczeniu"

Czytaj także

Ja My Oni

Uroda przynosi w życiu profity. Ale nie jest źródłem szczęścia

Już trzymiesięczne niemowlęta przyglądają się ładnym twarzom istotnie dłużej niż nieładnym. I niezależnie od wieku, płci i rasy pochylającej się nad nimi osoby.

Grzegorz Gustaw
26.11.2019