Umieramy przedwcześnie, bo oddychamy fatalnym powietrzem
Kilka słonecznych, bezwietrznych dni w połowie października wystarczyło, by polskie miasta znów spowił smog.
Tylko w 2013 r. 467 tys. Europejczyków umarło przedwcześnie, bo oddychało marnej jakości powietrzem.
veeterzy/Unsplash

Tylko w 2013 r. 467 tys. Europejczyków umarło przedwcześnie, bo oddychało marnej jakości powietrzem.

W 2015 r. na całym świecie zła jakość powietrza przyczyniła się do 6,5 mln zgonów – ogłosili właśnie autorzy raportu opublikowanego przez czasopismo naukowe „The Lancet”. Najpoważniejsza sytuacja jest wśród społeczeństw żyjących w niedostatku, jak zwykle najczęściej w Afryce i Azji. A wśród źródeł zanieczyszczeń m.in. domowe paleniska na drewno lub węgiel drzewny, wciąż w wielu miejscach bardzo powszechne. Jednak państwa uważające się rozwinięte i cywilizowane też W 2015 r. na całym świecie zła jakość powietrza przyczyniła się do 6,5 mln zgonów – ogłosili właśnie autorzy raportu opublikowanego przez czasopismo naukowe „The Lancet”. Najpoważniejsza sytuacja jest wśród społeczeństw żyjących w niedostatku, jak zwykle najczęściej w Afryce i Azji. A wśród źródeł zanieczyszczeń m.in. domowe paleniska na drewno lub węgiel drzewny, wciąż w wielu miejscach bardzo powszechne. Jednak państwa uważające się rozwinięte i cywilizowane też zmagają się z podobnym problemem. Z kolei Europejska Agencja Ochrony Środowiska w swoim najnowszym sprawozdaniu o jakości powietrza nad Starym Kontynentem wspomina, że tylko w 2013 r. 467 tys. Europejczyków umarło przedwcześnie, bo chcąc nie chcąc oddychali marnej jakości powietrzem. Według szacunków przytaczanych przez Agencję np. pył PM 2,5 (zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra), pochodzący głównie z pieców węglowych i z układów wydechowych pojazdów, co roku przyczynia się do 48 tys. zgonów obywateli Rzeczypospolitej. Dwutlenek azotu (główne źródło to silniki spalinowe) – zabija 1,6 tys. osób, ozon (znów transport, zwłaszcza w gorące dni) – 1,1 tys. Dla porównania: w 2016 r. na polskich drogach zginęły 2993 osoby. Pyły i gazy zabijają wolniej i mniej spektakularnie, a ich żniwo widać dopiero w statystykach. Oddychamy bardzo złym powietrzem Kilka słonecznych, bezwietrznych dni w połowie października wystarczyło, by polskie miasta znów spowił smog. 18 października mieszkańcy Warszawy oddychali czymś, co według polskiego indeksu jakości powietrza jest „bardzo złe”. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska w takim przypadku radzi, aby ograniczyć przebywanie na wolnym powietrzu do niezbędnego minimum. Czyli zamiast podziwiać złotą polską jesień, powinno się siedzieć w domu. Następne dni nie przyniosły poprawy, np. w piątek wieczorem, 20 października, marne odczyty (powietrze jakości umiarkowanej do złej) docierały ze stacji pomiarowych ze środkowej i południowej Polski. Na razie na mapach przedstawiających koncentrację szkodliwych pył

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną