Nauka

Prawo do miasta

Do kogo należą miasta?

W podobnym tempie jak mieszkańcy miast zadłużają się całe miasta. W podobnym tempie jak mieszkańcy miast zadłużają się całe miasta. Pegaz/Alamy Stock Photo / BEW
Pół wieku temu, w 1967 r., Henri Lefebvre ogłosił esej-manifest „Prawo do miasta”. Idea francuskiego filozofa została wpisana w 2016 r. do przyjętej przez ONZ Nowej Agendy Miejskiej. Warto ją dziś przemyśleć na nowo.
Henri Lefebvremateriały prasowe Henri Lefebvre

Henri Lefebvre, postać niezwykle barwna, karierę akademicką rozpoczął dopiero po pięćdziesiątce. W dobrym czasie, by zaznaczyć swój udział w gorących wydarzeniach paryskiego maja 1968 r., w których kluczową rolę odgrywała jego uczelnia – Uniwersytet Paris-Nanterre. Od bezpośredniego zaangażowania filozofa-marksisty ważniejsze są jego teksty poświęcone krytyce współczesnych aspektów życia. Teksty Lefebvre’a o mieście jako miejscu polityki i kształtowania się nowego miejskiego społeczeństwa zyskały status klasyki i choć powstawały dziesiątki lat temu, ciągle stanowią punkt odniesienia dla podejmujących tzw.

Polityka 48.2017 (3138) z dnia 28.11.2017; Nauka ; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawo do miasta"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Dramat zwierząt w przygranicznej strefie

Nikt naprawdę nie wie, ile zwierząt ginie na granicy polsko-białoruskiej. Ani też jak będą się rozmnażać, gdy ich ścieżki godowe zostaną przecięte murem. Ani na jakich zasadach strzelać będą w tym rejonie myśliwi, którzy już się szykują „na granicę”.

Agnieszka Sowa
25.10.2021