Marcin Luter: ówczesny Mark Zuckerberg

Początki nowoczesności
O reformacji napisano już chyba wszystko. A jednak, mimo upływu 500 lat od rewolucji Marcina Lutra, znaną pozornie historię można interpretować w oryginalny sposób. Choćby po to, żeby lepiej zrozumieć współczesną, XXI-wieczną cywilizację.
Luter przybija swoje tezy na drzwiach kościoła w Wittenberdze. Obraz XIX-wiecznego malarza Ferdinanda Pauwelsa.
Flickr/Wikipedia

Luter przybija swoje tezy na drzwiach kościoła w Wittenberdze. Obraz XIX-wiecznego malarza Ferdinanda Pauwelsa.

Historię najlepiej zacząć od jej najbardziej legendarnego momentu – 31 października Marcin Luter, augustiański mnich pełniący posługę w Wittenberdze, przybił na drzwiach kościoła zamkowego 95 tez o odpuście. Sebastian Duda, autor książki „Reformacja. Rewolucja Lutra” (Helion, 2017), przekonuje, że to wydarzenie nie było jedynie mitem skonstruowanym na potrzeby dziejów, lecz rzeczywiście miało miejsce, co potwierdzają odpowiednie źródła. Lecz przecież nie happening odegrany wspólnie ze służącym Johannesem Agricolą zainicjował religijną rewolucję.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj