Facebook zmienia zasady i eksperymentuje na swoich użytkownikach

Czy internauci mądrzeją?
Od 11 stycznia strumień aktualności na Facebooku działa na nowych zasadach. Zaniepokojone są inne media obawiające się zmniejszenia oglądalności. Przekonują, że chodzi o coś więcej – o jakość sfery publicznej i demokracji.
Zuckerberg zapowiada, że zobaczymy więcej treści, które zostały wrzucone przez naszych znajomych, i takich, które wywołały ich komentarze.
David Ramos/Getty Images

Zuckerberg zapowiada, że zobaczymy więcej treści, które zostały wrzucone przez naszych znajomych, i takich, które wywołały ich komentarze.

Mark Zuckerberg nie ukrywa, że jego ambicją jest dostarczenie każdemu użytkownikowi spersonalizowanej gazety; aktualizowanej w czasie rzeczywistym, idealnie dobranej do tego, co chce przeczytać. W tym modelu mniej chodzi o jakość i rzetelność informacji, bardziej o zaangażowanie, jakie wywołuje konkretny news: użytkownicy mają oznaczać, podawać dalej, komentować. Bierność jest niepożądana, bo nie generuje zysku z reklam i nie dostarcza portalowi informacji zwrotnej. Media informacyjnie gładko weszły w model Facebooka, traktując jego strumień aktualności jako kluczowy kanał dotarcia do własnych czytelników.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj