Anachroniczna i ideologiczna: szkoła według PiS

Zaszczepić rozsądek
W polskich szkołach ważniejsze będzie teraz kształcenie ideologiczne niż przygotowanie do życia w XXI w. Młodzi ludzie wyjdą z takiej szkoły bezbronni wobec manipulacji świata.
Niech młodzi Polacy znają i treny Kochanowskiego, i kabaretowe kuplety Pietrzaka. Ale dobrze, gdyby umieli na to wszystko spojrzeć z perspektywy XXI w. i dysponowali jakimś stosownym aparatem pojęciowym.
Mirosław Gryń/Polityka

Niech młodzi Polacy znają i treny Kochanowskiego, i kabaretowe kuplety Pietrzaka. Ale dobrze, gdyby umieli na to wszystko spojrzeć z perspektywy XXI w. i dysponowali jakimś stosownym aparatem pojęciowym.

Wizja edukacji autorstwa PiS oznacza, że ogromne obszary ludzkiej wiedzy – zwłaszcza psychologia, antropologia, socjologia – pozostaną z całą pewnością na lata poza zasięgiem programów nauczania (nawet w szkołach średnich), ustępując miejsca przede wszystkim zbanalizowanej historii. Niestety, wprowadzana z determinacją tzw. reforma zniechęca do dyskusji, czego i jak trzeba dziś uczyć.

Rodziców, a nawet niedawnych entuzjastów poszukiwania nowych form dla edukacji zdaje się ogarniać fatalizm.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj